[b]Zdecydował się pan na kandydowanie do europarlamentu. Co takiego się stało?

Marek Migalski:[/b] Tak, zdecydowałem się. Dostałem taką propozycję z PiS i ją przyjąłem. Teraz czekam jeszcze na oficjalną decyzję partii.

[b]Kto pana namówił?[/b]

Jako pierwsi zaczęli mnie namawiać śląscy posłowie PiS. Ale potem oczywiście było to jeszcze uzgadniane z prezesem.

[b]Dlaczego chce pan zostać politykiem? [/b]

Postanowiłem przestać opisywać rzeczywistość. Chcę zacząć ją zmieniać.

[b] Nie boi się pan, że teraz pana dotychczasowy dorobek naukowy będzie postrzegany w kontekście tej decyzji? Przestaje pan być obiektywny. [/b]

Nigdy nie byłem obiektywny. Nie ma obiektywnych naukowców i komentatorów. Ja byłem niezależny, bo nigdy wcześniej nie byłem powiązany z żadną partią. Odmawiałem im nawet analiz. Zawsze gdy komentowałem wydarzenia, robiłem to w dobrej wierze. Od chwili gdy się porozumiałem z PiS, nie udzieliłem ani jednego wywiadu czy komentarza.

[b]Teraz może pojawić się zarzut, że już wcześniej miał pan sympatie partyjne. [/b]

Wiem, że takie zarzuty mogą się pojawić. Ale będą one tak samo niezasadne wobec mnie, jak były niezasadne na przykład wobec Pawła Śpiewaka, gdy to on wchodził do polityki. Jedno jest jasne: komentatorem politycznym oczywiście przestaję w tej chwili być.

[b]Decyzja o kandydowaniu to zwykle bilet w jedną stronę... [/b]

Zdaję sobie z tego sprawę. Co prawda niektórym udaje się wrócić, jak na przykład profesorowi Śpiewakowi. Ale biorę pod uwagę, że powrotu może już nie być.

[b]A jeśli nie zdobędzie pan mandatu?[/b]

Wrócę na uczelnię, ale to byłaby dla mnie klęska.

[b] Dyscyplina partyjna pana nie przeraża? Naukowiec może sobie jednak na więcej pozwolić.[/b]

Wiem, jakie są warunki wejścia do polityki. To oznacza, że przestaje się być tak wolnym, jak się było dotychczas. Ale pewnego ograniczenia wolności na pewno nie zaakceptuję. Jeśli uznam, że lojalność wobec partii zbyt wiele ode mnie wymaga, wycofam się z polityki.

[b]To zróbmy pierwszą przymiarkę. Co może pan powiedzieć o Jarosławie Kaczyńskim? [/b]

To akurat polityk, o którym zawsze mogłem powiedzieć wiele dobrego.