"Płacze cała Polska, bo jutro Pana ostatnia podróż zagraniczna. Płacze niebo, płacze wierzba płacząca, jak wtedy gdy żegnała tułaczy emigrantów, którzy zatrwożeni sytuacją na ziemiach polskich wsiadali na "Batorego" i wyruszali przez siwe wody Bałtyku i Atlantyku aby zaznać nowego życia w Nowym Świecie" - pisze do prezydenta Roman Giertych.

W dalszej części mecenas wymienia obietnice złożone przez Andrzeja Dudę. "Wśród najważniejszych są oczka wodne. Nikt Panie Prezydencie nie ma takiej sprawczości jak Pan, aby miesiąc po zapowiedzi oczek wodnych przed każdym domem pojawiło się ich kilka! Jedno Pana słowo zmieniło rzeczywistość i nawet jeżeli złośliwi będą mówić, że to nie Pana zasługa, lecz deszczu, to przecież czyż nie jest zasługa tego rządu, że pada, gdy to wy przejęliście relacje Polska-Bóg umieszczając swoich najlepszych przedstawicieli (Emilewicz, Macierewicz itd) na ambonach kościołów?" - czytamy.

"Kolejny przykład to CPK (nie przestawić liter bo wyjdzie PCK, a nie jesteśmy jeszcze na takim etapie prania mózgu społeczeństwa, aby okradanie ubogich z ubrań zaliczać do sukcesów), z którego jeszcze nie poleciał żaden samolot, ale z jego powodu już tyle polskich rodzin (członków zarządów spółek CPK) poleciało na wakacje? Czyż odbiorą im radość tej skromnej przyjemności wydawania drobnych kilkudziesięciu tysięcy miesięcznie, które przytulają za swoją nieocenioną służbę, złośliwe uwagi skrajnej opozycji, że pilnują pustego pola? Przecież po co mają już coś budować, skoro LOT właśnie pada? Skąd oni mogli wiedzieć, że firma trwała prawie wiek, a nagle po 5 latach rządów PiS upadnie? Gdyby ludzie więcej latali, to by nie upadła. A nie latają, bo tak im dobrze w Polsce, że nie chce im się nigdzie lecieć. A dobrze im, bo mamy dobry rząd. A więc przyczyną braku latania jest to, że opozycja nie wygrała wyborów. Czyli to ich wina. Tusk odpowiada za upadek LOT-u. To oczywiste" - dodaje.

Giertych wspomina również o Dudapomocy. "Nie wspomniał Pan wcześniej, że duda-pomoc dotyczyła tylko Pana skazanych kumpli, ale to jest szczegół" - komentuje.

Mecenas wymienia również kwotę wolną od podatku, fundusz na onkologię i zmiany w sądownictwie.

"To pasmo samych sukcesów pojedzie z Panem za ocean i choćby pana Trump spoliczkował lub wyśmiał, to sukcesy już na zawsze będą kojarzone z Panem. Tylko proszę nie zapomnieć chociażby składanego krzesła!" - dodaje.