Reklama

Osiem tysięcy urzędników w stołecznym ratuszu

W czasie prezydentury Hanny Gronkiewicz-Waltz w stolicy, stan kadr w urzędzie miasta wzrósł o 35 procent, czyli... blisko 2 tys. pracowników.

Publikacja: 20.03.2013 00:31

Hanna Gronkiewicz-Waltz

Hanna Gronkiewicz-Waltz

Foto: Fotorzepa, Mateusz Dąbrowski md Mateusz Dąbrowski

Warszawski ratusz to jeden z największych polskich zakładów pracy. Gdy prezydent przejmowała władzę w Warszawie w 2006 roku, w ratuszu i 18 urzędach dzielnic zatrudnionych było 5,7 tys. urzędników – 3,4 tys. w ratuszu i 2,3 tys. w urzędach dzielnic. Dziś stan kadr to blisko 7,7 tys. osób – w tym ratusz: 3,8 tys. osób. Kolejne 3,8 tys. w urzędach dzielnic. Najwięcej na Mokotowie – 432. Najmniej w Wesołej – 79 pracowników.

Trzeba było zatrudniać

Dane ujawniły właśnie władze miasta w odpowiedzi na interpelację radnego opozycji.

– Z tych zestawień wynika, że tendencja wzrostowa przez lata się utrzymuje, choć nie zawsze jest to merytorycznie uzasadnione – komentuje radny PiS Jarosław Krajewski.

Ratusz wylicza powody wzrostu zatrudnienia w kolejnych latach. Pierwszym jest np. „konieczność przekształcenia umów-zleceń w kadencji 2002-2006 w umowy o pracę – 225 etatów".

Kolejne wynikają m.in. z przejęcia przez władzę samorządową nowych zadań.

Reklama
Reklama

Blisko 400 nowych etatów trzeba było utworzyć tylko dlatego, że państwo w ciągu roku dołożyło samorządom pracy.

Zatrudnienia nowych pracowników (12 etatów) wymagała ustawa o finansach publicznych, która wprowadzała m.in. obowiązek przeprowadzenia wewnętrznego audytu w całym urzędzie czy nowy sposób opracowania Wieloletniej Prognozy Finansowej (już nie na pięć lat do przodu, ale – w przypadku stolicy – do 2033 r.).

Blisko 20 osób będzie musiało sprostać przepisom nowego prawa geodezyjnego i kartograficznego, dotyczącym m.in. ewidencjonowania danych przestrzennych i przekształcania map analogowych na cyfrowe.

Zmienione prawo o ruchu drogowym nakazuje miastu od 2010 r. przejmować odholowane pojazdy, ale na własny koszt (kolejne 3 nowe osoby).

Najnowsza ustawa o utrzymaniu czystości w gminach, która nakazuje samorządom przejęcie wszystkich odpadów od 1 lipca, też okazała się ponad siły pracującej już w ratuszu ekipy (dodatkowe 5 etatów). Ale na tym koniec.

– Całe nowe, 17-osobowe Biuro Gospodarki Odpadami i jego delegatury w dzielnicach, które przygotowuje Warszawę do wejścia w życie „śmieciowej rewolucji" zostało skompletowane z pracowników przesuniętych z innych biur, na przykład ze zlikwidowanego Biura ds. Euro 2012 – zwraca uwagę rzecznik ratusza Agnieszka Kłąb.

Reklama
Reklama

Jeszcze w grudniu 2012 stan zatrudnienia wynosił 7730, a tymczasem stan na marzec tego roku to prawie 60 osób mniej. Co się stało w ciągu zaledwie trzech miesięcy?

Teraz trzeba ciąć

– Po prostu umowy, które wygasały z końcem roku, nie zostały przedłużone. Zapowiadaliśmy oszczędności w tym roku i ta polityka jest realizowana – stwierdza rzeczniczka ratusza.

Przekonuje, że w 2013 roku ratusz musi oszczędzić m.in. na kosztach osobowych kilkanaście milionów złotych. A oznacza to stopniowe odchudzanie kadr

Dziś utrzymanie stołecznej administracji to blisko miliard złotych rocznie.

Radny Jarosław Krajewski nie bardzo wierzy w zapewnienia o oszczędnościach.

– Dotychczasowa praktyka pokazywała, że obietnice Hanny Gronkiewicz-Waltz o zamrożeniu etatów nie były realizowane. Z jednej strony rosło zatrudnienie. Prezydent, mimo krysysu, nie przestała sowicie wynagradzać swoich podwładnych. A z drugiej strony rosły też koszty z umów zlecanych przez miasto osobom na zewnątrz – wytyka radny. Wylicza, że w latach 2007-2012 prezydent Warszawy wydała z samorządowej kasy ponad 305 mln zł na premie, nagrody kwartalne i specjalne dla urzędników.

Reklama
Reklama

Radny zapytał też ratusz o stan zatrudnienia w spółkach miejskich, ale nie dostał jeszcze odpowiedzi.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama