Reklama

Rozpolitykowany futbol II RP

Silny był nurt kibicowania klubom mocno upolitycznionym. W II RP zdecydowana większość partii miała swoje przybudówki młodzieżowo-sportowe - mówi Robert Gawkowski, historyk sportu

Publikacja: 15.03.2014 11:32

Rozpolitykowany futbol II RP

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński

Rz: Choć futbol, szczególnie w Polsce, kojarzony jest z rozrywką plebejską, to kibice zawsze reprezentowali cały przekrój społeczny. Dziś podziały kibicowskie pokrywają się z podziałami geograficznymi. Co dawniej kierowało ludźmi w wyborze klubu, któremu kibicowali?

Robert Gawkowski: Większość ludzi, tak jak i teraz, kibicowało klubom największym. Ale silny był nurt kibicowania klubom mocno upolitycznionym. W II RP zdecydowana większość partii miała swoje przybudówki młodzieżowo-sportowe. W niższych ligach większość zespołów podlegała pod jakąś organizację ideologiczną.

To był prosty podział na kluby lewicowe i prawicowe?

Lewica była mocno podzielona. Te podziały świetnie widać w przedwojennej sportowej Warszawie. Zespoły takie jak Świt, Przedświt, Jawor, Ursus, Kordjan, Robur czy Grochów, należały do federacji lewicowych klubów związanych z Rajmundem Jaworowskim, współpracownikiem Józefa Piłsudskiego. Z drugiej strony były kluby socjalistyczne wrogie sanacji. Na czele federacji tych klubów stał sam Kazimierz Pużak. Podobne podziały były w kręgu lewicy żydowskiej. Klub mocno lewicowego Bundu – Jutrznia ostro rywalizował z Gwiazdą, bo ta była sportowym ramieniem socjalistycznego Poalej-Syjon Lewica.

Między tymi klubami były silne konflikty?

Reklama
Reklama

Na ogół tak! Normalnie na mecze, których stawką było miejsce w środku tabeli niższej ligi, przychodziło po stu, dwustu kibiców. Jednak na mecz Marymontu ze Świtem jesienią 1930 r., czyli tuż przed wyborami, przybyło ponad 2 tys. ludzi! Sarmata był wcześniej klubem warszawskich tramwajarzy-socjalistów, ale jak w PPS nastąpił rozłam, to prosanacyjni tramwajarze założyli nowy klub i nazwali go Tramwajarz. Podobnie było na Powiślu, gdzie pracownicy elektrowni mieli zespół RKS Elektryczność, który działał jeszcze w latach 70. Po lewicowym rozłamie z 1928 r. powstał nowy klub: Prąd.

A jakie były kluby prawicowe?

Endecja miała głównie Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół", którego honorowym członkiem był Roman Dmowski. Niestety, „Sokoły" nie bardzo lubiły piłkę nożną i do lat 30. nie mogły się pogodzić z tym, że to jest najbardziej popularny sport. Do 1928 r. działała w Warszawie Korona. Jej mecze w A Klasie, czyli na poziomie dzisiejszej 2. Ligi, z naczelnym żydowskim Makabi Warszawa, wywoływały spore zainteresowanie i stawiały na baczność całą policję, która doskonale rozumiała polityczny kontekst tego meczu.

Ale największe kluby były chyba apolityczne?

Starały się od polityki stronić, ale gdy w 1938 r. takie kluby jak AKS Chorzów, Warta Poznać i Wisła Kraków zażądały wykluczenia z gry piłkarzy żydowskich, to Cracovia, Polonia Warszawa głosowały przeciwko, a ŁKS wstrzymał się od głosu. Takie twarde apolityczne stanowisko też jest polityką.

- rozmawiał Michał Płociński

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama