Prawica ma problem z papieżem – taki przekaz jeszcze w trakcie wizyty Franciszka w Polsce serwowały liberalne media, na swój sposób interpretując wezwanie papieża do pomocy uchodźcom.
Dziś, gdy Watykan upublicznił zapis rozmowy papieża z polskimi biskupami, hasło wymaga odwrócenia. To lewica ma ogromny problem z Franciszkiem. I to nie tylko w kwestii uchodźców, ale także ideologii gender.
Co takiego powiedział biskupom papież, gdy odpowiadał na pytanie o to, jak możemy uchodźcom pomóc? W pierwszej kolejności – o czym zresztą mówił w przemówieniu powitalnym – trzeba być gotowym do ich przyjęcia: „mieć serce otwarte". Ale nie oznacza to natychmiastowego i bezwarunkowego przyjęcia wszystkich.
– Nie wszystkie kraje są równe; nie wszystkie kraje mają takie same możliwości – mówił Franciszek. – Ilu i jak? Nie można dać odpowiedzi uniwersalnej, ponieważ gościnność zależy od sytuacji każdego kraju, a także kultury. Ale oczywiście można zrobić wiele rzeczy. Na przykład modlitwa: cotygodniowe adoracje Najświętszego Sakramentu z modlitwą za tych, którzy pukają do drzwi Europy i nie mogą wejść – kontynuował.
Modlitwa za uchodźców? Ta porada nie do przyjęcia.