prof. dr hab. n. med. Krzysztof Warzocha dyrektor Instytutu Hematologii I Transfuzjologii w Warszawie

Od początku istnienia rankingu Instytut Hematologii i Transfuzjologii utrzymuje się w ścisłej czołówce i to bardzo nas cieszy, gdyż od lat konsekwentnie inwestujemy w jakość w różnych obszarach naszej działalności.

Nasza placówka, poza działalnością szpitalną, jest także placówką naukowo-badawczą należącą do najwyższej kategorii A według rankingu prowadzonego przez MNiSW. Nasi pracownicy publikują prace w renomowanych wydawnictwach i potrafią z powodzeniem komercjalizować wyniki swoich badań. Ta działalność to nie tylko prestiż, ale przede wszystkim możliwość implementacji nowych metod diagnostycznych i leczniczych do praktyki klinicznej.

Z nadzieją patrzymy w przyszłość, choć z niepokojem przyjmujemy plany ryczałtowego finansowania działalności medycznej mające obowiązywać od połowy 2017 r. Ta zasada – niewątpliwie wygodna i bezpieczna dla większości szpitali publicznych w Polsce – nie stanowi niestety gwarancji rozwoju podmiotów o najwyższym poziomie referencyjności. Ich zadaniem jest nie tylko trwanie w systemie opieki medycznej, ale przede wszystkim ustawiczny rozwój, w tym kształcenie nowych kadr medycznych i wdrażanie innowacyjnych metod.

Instytuty medyczne i szpitale kliniczne zasługują tym samym na odrębne traktowanie pośród innych podmiotów prowadzących działalność leczniczą. Takie rozwiązania przyjęto już dawno w innych, wysokorozwiniętych krajach.

prezes Centrum Medycznego „Żelazna", Szpital Specjalistyczny św. Zofii w Warszawie

Kieruję Szpitalem św. Zofii od 25 lat. Przebyliśmy wraz z zespołem bardzo długą drogę zmian uwzględniających infrastrukturę, wyposażenie, ogromne inwestycje w edukację pracowników zarówno merytoryczną, medyczną jak z zakresu komunikacji z pacjentem, komunikacji wewnątrz zespołu. Nasz szpital to placówka powiatowa, ale od wielu lat działamy na trzecim poziomie referencyjnym w zakresie położnictwa i neonatologii.

Jakość przyciąga pacjentów, jest przewagą rynkową i dlatego w nią inwestujemy. Nawet jeśli nie jest dostrzegana przez publicznego płatnika. Wiele procedur jest źle wycenionych. Przykładowo za operację endometriozy otrzymujemy średnio około 3200 zł – a to często bardzo skomplikowane, wielogodzinne procedury angażujące także chirurga, urologa. Za operację endometriozy jednej z polskich pacjentek NFZ zapłacił austriackiej klinice 19 tys. euro, a efekt jest porównywalny z naszymi wynikami.

Choć jakość niewątpliwie kosztuje, to także daje wymierne korzyści. Bo jakość to także mniejsza liczba powikłań, bardziej racjonalne zużywanie zasobów. Od 1999 roku jesteśmy szpitalem akredytowanym (obecnie 94 proc.), od 2002 roku mamy ISO w zakresie zarządzania. To po prostu pomaga racjonalnie zarządzać szpitalem.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

dyrektor Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich

Jednym z najbardziej istotnych problemów, z którymi borykam się jako dyrektor szpitala, jest pozyskiwanie wykwalifikowanej kadry lekarskiej i pielęgniarskiej.

Niepubliczne placówki ochrony zdrowia oferują personelowi medycznemu znacznie wyższe stawki za świadczoną pracę, niż leży to w możliwościach szpitala, który utrzymuje się ze środków publicznych. Tym samym nie jesteśmy konkurencyjni na rynku pracy. Przy tym personelowi pielęgniarskiemu stawiane są coraz wyższe wymagania w zakresie kwalifikacji, co nie idzie w parze z wysokością wynagrodzeń.

Zjawiskiem, które wiąże się z tą sytuacją, jest również unikanie przez NFZ wypłaty środków za nadwykonania. W związku z tym szpital, aby nie odsyłać z kwitkiem chorych, ponosi koszty ich leczenia nieadekwatne do otrzymywanych środków finansowych w ramach kontraktu z NFZ. Pomimo tych trudności jako dyrektor staram się dbać o rozwój kadry, aby w ten sposób zachęcać do pracy w tak trudnej i niewdzięcznej dyscyplinie, jaką jest kombustiologia.

Dzięki tym działaniom personel medyczny może uczestniczyć w szkoleniach, programach naukowych, zdobywaniu stopni naukowych i możliwości te w pełni wykorzystuje.