Choć jeden z zarzucanych Dziurowiczowi czynów zagrożony jest karą do 8 lat więzienia, na pewno nie trafi on za kraty. - Przyznał się do winy i dobrowolnie poddał karze, wielką okolicznością łagodzącą jest i to, że ujawnił aferę o niespotykanych rozmiarach - wyjaśnia Jerzy Kasiura, szef zespołu we wrocławskiej Prokuraturze Apelacyjnej, prowadzącej śledztwo w sprawie mafii w polskim futbolu.
Jak ustaliła „Rz” wyrok dla Dziurowicza będzie łagodny i w zawieszeniu, ale prokurator Kasiura nie chce mówić o szczegółach uzgodnionej kary. Podkreśla, że bez współpracy Dziurowicza wyjaśnienie gigantycznej afery byłoby bardzo utrudnione.