Reklama

Jak Jaworski został filmowcem

Lech Jaworski, były przewodniczący Rady Warszawy z PO i były członek KRRiT, został prezesem państwowej spółki Max-Film, nadzorowanej przez wojewodę mazowieckiego Jacka Kozłowskiego (PO). To wymierny kadrowy efekt zmiany władzy w regionie. Poprzedni wojewoda Jacek Sasin (PiS) zatrudniał w spółkach działaczy PiS.

Publikacja: 10.12.2007 00:58

Na stanowisku prezesa zastąpił Krzysztofa Andrackiego, byłego szefa PAP, który kierował Max-Filmem od ponad ośmiu lat. Ten stwierdza krótko: – Owszem, nie jestem już prezesem, złożyłem rezygnację. Została przyjęta.Max-Film to firma o kapitale 28 mln zł. W Warszawie zarządza Wisłą i NovymKinem Praha. Do spółki należało też śródmiejskie kino Relax.

Max-Film jest też właścicielem budynków kina Ochota i Skarpa. Każdy z nich czeka gruntowna przebudowa – na Powiślu trwa właśnie rozbiórka Skarpy.

Lech Jaworski na razie nie chce mówić o planach wobec tych nieruchomości. – Wiem, że trzeba się nimi zająć, ale jestem prezesem dopiero kilka dni – stwierdza.

Jaworski zrezygnował ze stanowiska wiceprezesa w Agencji Rozwoju Mazowsza nadzorowanej przez sejmik wojewódzki, gdzie po wyborach samorządowych rekomendował go marszałek Mazowsza Adam Struzik (PSL) w ramach współpracy z PO.

– Wolę sprawy kultury – przyznaje Jaworski.

Reklama
Reklama

Już wiosną, gdy Jaworski został odwołany z szefa rady miasta, przewodnicząca warszawskiej Platformy Małgorzata Kidawa-Błońska przyznała „Rz”, że „jest on specjalistą od kultury i widziałaby go w pracy w tym kontekście”.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama