[b]Treść opublikowanego na blogu oświadczenia ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego:[/b]
"Moją odpowiedzią na teksty ks. Adama Bonieckiego i ks. Andrzeja Lutra, opublikowane we wczorajszej "Gazecie Wyborczej", jest odesłanie "Tygodnikowi Powszechnemu" Medalu św. Jerzego, który otrzymałem od niego w 1997 r. za „zmagania ze złem i uparte budowanie dobra w życiu społecznym”.
Odsyłam również dlatego, ze moja skromna osoba nie pasuje do innych laureatów owego Medalu, czyli do takich autorytetów moralnych jak Adam Michnik, Tadeusz Mazowiecki, Tadeusz Pieronek czy Józef Życiński. Myślę, że osoby te z tej decyzji naprawdę ucieszą się. Od dziś bowiem mogą być wyłącznie we własnym gronie.
Odsyłając ów Medal (fizycznie uczynię to zaraz po powrocie z Nowego Yorku), zasugeruję, aby został on wręczony komuś z takich kolejnych autorytetów moralnych jak np. ks. Michał Czajkowski. Lesław Maleszka, Halina Bortnowska czy wspomniany ks. Andrzej Luter. Wtedy krąg laureatów, wyznających te same wartości, jeszcze bardziej się poszerzy. A wówczas nie będą im już potrzebne "listki figowe" w postaci osób opiekujących się chorymi czy niepełnosprawnymi."
[srodtytul]Ksiądz sprawił nam wielką przykrość[/srodtytul]