Animacja-rewelacja!” to specjalna propozycja na ferie. Przez dwa dni (najbliższe wtorek i środa) młodzi ludzie w wieku 9 – 15 lat będą pracować w galerii na pl. Małachowskiego 3 nad swoim pierwszym filmem.
[srodtytul]Weekend z rodziną[/srodtytul]
– Dowiedzą się, czym jest animacja i jakie są jej rodzaje – mówi Zofia Dubowska-Grynberg, twórczyni cyklu spotkań z działu edukacji Zachęty. – Sprawdzimy też, czym jest plan filmowy i jak dzielić się na nim obowiązkami. Co ma robić reżyser, operator, a co nagłośnieniowiec – dodaje. Są jeszcze wolne miejsca, informacje o ofercie i zapisach można uzyskać pod numerem 022 556 96 71.
Galeryjne Hollywood to niejedyny sposób na zainteresowanie młodzieży współczesną sztuką. W Zachęcie od lat odbywają się warsztaty rodzinne. Cotygodniowe spotkania towarzyszą aktualnym wystawom.
– Pomagamy najmłodszym zrozumieć sztukę, zachęcając do wspólnej zabawy – mówi Dubowska-Grynberg.
Zainspirowane wystawami dzieci pod okiem swoich opiekunów i animatorów tworzą prace plastyczne, często swoje pierwsze „dzieła sztuki”. W tym tygodniu w nawiązaniu do ekspozycji „Disco-Zachęta” zrobią m.in. stroje dyskotekowe.
Od ponad roku w galerii organizowane są również spotkania literackie dla maluchów „Zachęta czyta dzieciom”.
– Co miesiąc prezentujemy naszym gościom nowości książkowe, czytamy ich fragmenty i bawimy się – mówi Dubowska-Grynberg. W tę sobotę inspiracją do zabaw będzie „Żółty smok”, zbiór baśni chińskich.
Na wszystkie wydarzenia bilety rozchodzą się jak świeże bułeczki. Nic dziwnego. Zachęta to jedno z niewielu miejsc otwartych na edukację przez zabawę. Anna Pietruszka-Dróżdż z Fundacji Mama i jej 1,5-roczna córka są tu stałymi gośćmi.
Przyciąga je nie tylko różnorodny program. – Liczy się też dostosowanie do potrzeb rodziców. Są tu udogodnienia dla wózków, o których mogę tylko pomarzyć, odwiedzając np. Centrum Sztuki Współczesnej – mówi Pietruszka-Dróżdż.
[srodtytul]Wciąż brakuje zaplecza[/srodtytul]
Wśród pozostałych instytucji kultury ciekawą ofertą i dostosowaniem architektonicznym może pochwalić się tylko Muzeum Powstania Warszawskiego i Państwowe Muzeum Etnograficzne.
– Wciąż trudno o ciekawe zajęcia w instytucjach. Często muzeom czy domom kultury brakuje nie tyle pomysłów, co zaplecza – uważa Kamila Waleszkiewicz, redaktor naczelna portalu Miasto Dzieci, mama 13-letniej Oliwii i dziewięcioletniego Oskara. Co jej zdaniem przede wszystkim odróżnia je od Zachęty? – Większość instytucji adresuje swoje programy do grup szkolnych. A Zachęta zwraca się wprost do rodziców, którzy mają okazję ciekawie spędzać czas z dziećmi.