Reklama

Lubuskie: Szukają nisz na rynku

Szpital Wojewódzki w Zielonej Górze na miejscu 28. i szpital w Nowej Soli na 29. to najlepsze placówki w województwie

Publikacja: 19.10.2010 11:09

Najlepsze w województwie

Najlepsze w województwie

Foto: Rzeczpospolita

Ponad 12 mln zł kosztowało stworzenie Lubuskiego Ośrodka Neurochirurgii i Neurotraumatologii w Szpitalu Wojewódzkim w Zielonej Górze. – To nasza chluba – zaznacza Adriana Wilczyńska, rzecznik placówki.

– Żaden szpital nie ma takiego sprzętu jak nasz ośrodek, a mało który może pochwalić się tak skomplikowanymi zabiegami, jakie się tu wykonuje.

W czerwcu np. przeprowadzono tu pionierską operację wycięcia guza mózgu, zabarwiając komórki nowotworowe specjalnym preparatem. Wykorzystano najnowszej generacji operacyjny mikroskop neurochirurgiczny.

Zielonogórska placówka ma najwyższy możliwy stopień referencyjny na oddziale noworodków, wkrótce ma go otrzymać oddział ginekologiczny. – Wtedy przystąpimy do tworzenia supernowoczesnego centrum pediatrii w osobnym budynku – zapowiada Wilczyńska.

– W ciągu dekady zainwestowaliśmy ponad 100 mln zł, kupując najnowocześniejsze wyposażenie dla 27 oddziałów szpitala – dodaje dyrektor placówki Waldemar Taborski.

Reklama
Reklama

Wielospecjalistyczny Szpital w Nowej Soli swą pozycję na lubuskim rynku medycznym zawdzięcza poszukiwaniu nisz, które zagospodarowuje. Na przykład jego oddział leczenia ciężkich oparzeń z chirurgią plastyczną to jeden z pięciu takich ośrodków w Polsce.

Rynkowa potrzeba nakazała uruchomić tu gastroenterologię i endokrynologię. Jeszcze w tym roku ruszy sala operacyjna, gdzie można będzie stosować techniki pośrednie między kardiochirurgią a kardiologią inwazyjną.

– To takie centrum naczyniowe, w którym będzie można przeprowadzać na pacjencie do trzech operacji jednocześnie – wyjaśnia dyrektor Bożena Osińska. – Będziemy trzecim ośrodkiem w kraju, który ma takie możliwości.

Sala za ok. 4,5 mln zł powstanie dzięki 2,7 mln dotacji z Ministerstwa Zdrowia. Ale inwestycje sfinansowane w ciągu dekady ze środków zewnętrznych w Nowej Soli można policzyć na palcach jednej ręki. – Rada powiatu do dziś spłaca długi po innym, zrestrukturyzowanym szpitalu, a unijne dotacje z urzędu marszałkowskiego jakoś nas omijają – mówi Osińska.

Mimo to szpital nie ma długów, zysk w ubiegłym roku wyniósł 2 mln zł, a placówce udaje się wygospodarowywać środki na inwestycje. – Wymieniliśmy sprzęt na radiologii, kupiliśmy nowy tomograf – zaznacza dyrektor.

Następna wielka inwestycja to rezonans magnetyczny, którego nie ma w żadnym z okolicznych szpitali.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama