Tarnowska placówka nie tylko zamknęła 2009 rok dodatnim wynikiem finansowym, ale też wypłaciła, w ramach nagrody, dodatkową pensję pracownikom. – To oni są autorami naszego sukcesu – mówi Anna Czech, dyrektor szpitala.

Szpital zatrudnia 1600 osób i jest drugim co do wielkości pracodawcą w mieście. W 2009 r. specjaliści wykonali ponad 10 tys. zabiegów i udzielili ponad 113 tys. porad.

Placówka pozyskuje dodatkowe środki: 6,5 mln zł na rozwój radioterapii onkologicznej z Ministerstwa Zdrowia, 5,8 mln zł z UE na aparaturę na szpitalny oddział ratunkowy.

Powstaje też nowoczesny ośrodek psychiatrii za 30 mln zł.

– Likwidujemy białą plamę na mapie opieki psychiatrycznej – mówi dyrektor Czech.

Do szpitala w Suchej Beskidzkiej przyjeżdżają nawet chorzy spoza województwa małopolskiego. – Wciąż idziemy do przodu – podkreśla dyrektor Janusz Baczewski.

Narzeka jednak na niewykorzystane możliwości placówki i niski kontrakt z NFZ.

– Tworzą się kolejki. Zanim pacjenci dostaną endoprotezę, upływają dwa lata – mówi Barczewski.

Szpital ciągle się modernizuje. Ostatnie inwestycje to m.in. budowa nowoczesnego bloku operacyjnego, modernizacja oddziału anestezjologii i intensywnej terapii – z pieniędzy powiatu i środków unijnych. Szpital ma projekt doposażenia oddziału ratunkowego, planuje też modernizację lądowiska dla helikopterów.

Placówka ma m.in. certyfikat „Szpital przyjazny dziecku”, a od kwietnia tego roku także – „Szpital bez bólu”.