Rz: W niektórych regionach bijemy rekordy śmiertelności kierowców jednośladów. Brawura stała się modna?
Marcin Stuszewski
: Najbardziej rzucają się w oczy ci, którzy jeżdżą niezgodnie z przepisami, bardzo szybko, i stwarzają zagrożenie nie tylko dla siebie, ale i innych. W masie motocyklistów jest pewien procent jeżdżących szalenie ryzykownie. Zobaczymy jednego takiego człowieka i zapada nam w pamięć. Jego zachowanie buduje w społeczeństwie obraz motocyklisty jako wariata i dawcy organów.
Jaka jest przyczyna nierozważności kierowców?
To chyba pytanie do psychologa. Możemy przyjąć, że motocykl jest użytkowany głównie przez ludzi młodych. Poniekąd też daje poczucie wolności. Trzeba tu także wymienić system szkolenia motocyklistów, który w żaden sposób nie jest dostosowany do nowoczesnego motocykla i do tego, jakie zagrożenie niesie jazda motocyklem.
Dlaczego nie jest przystosowany?
Kiedyś jeździło się na zupełnie innych motocyklach, o zdecydowanie mniejszej mocy. Bardzo niewiele ośrodków, które prowadzą kursy prawa jazdy na kategorię A, uczy bezpiecznej jazdy motocyklem, a nie tylko przygotowuje do egzaminu. Kursant wykonuje podstawowe manewry przy niskiej prędkości i dostaje prawo jazdy. Na szczęście w tej chwili zaczyna się to zmieniać, ale na drodze będzie to widać po paru latach. Może należałoby się zastanowić nad mocą motocykli dopuszczanych do dystrybucji. Warto skupić się na edukacji. Nazywanie motocyklistów wariatami czy dawcami organów nie trafia do ich wyobraźni.
Motocykliści to tylko młodzi wariaci?
Robiliśmy kiedyś szkolenia motocyklowe. Okazało się, że bardzo dużą część stanowiły osoby w okolicach 40. roku życia i starsze, które mówiły, że ich nie interesuje to, żeby pędzić motocyklem, a zakup motocykla jest realizacją ich marzenia z młodości. Natomiast w naszej powszechnej świadomości mamy wizję szaleńca, który mknie bez kontroli, przy okazji chcąc zabić siebie i innych. Trzeba dotrzeć do bardzo zróżnicowanej grupy osób, która jeździ na motocyklach i tłumaczyć im, by zachowywali podstawową kulturę motoryzacyjną.