W czwartek w Wielkiej Brytanii termometry wskazywały rekordowe temperatury. Słupki sięgały ponad 38 stopni Celsjusza. Upał doprowadził do śmierci tysięcy sztuk drobiu na farmie w Lincolnshire.

- Próbowaliśmy zrobić wszystko, ale nie mogliśmy nic poradzić. To pogoda im to wyrządziła - mówią pracownicy.

- W ciągu ostatnich dni naprawdę trudno było nam wywieźć te zwierzęta z farmy. Obrońcy praw zwierzą myślą, że nam na nich nie zależy, ale to nieprawda - dodają.

Moy Park z siedzibą w Irlandii Północnej jest jedną z 15 największych firm spożywczych w Wielkiej Brytanii, zaopatruje supermarkety, w tym Tesco, Sainsbury's i Ocado.

Internautów nie przekonuje argumentacja przedstawicieli firmy. "Nie ma usprawiedliwienia. Istnieje możliwość chłodzenia takich budynków w celu zachowania niskiej temperatury" - pisali na Twitterze.

"Nawet w normalne, letnie dni te blaszane kontenery muszą być niekomfortowe. Tak, to by kosztowało, ale obstawiam, że konsumenci zapłaciliby więcej, by nie słyszeć o takich historiach".