Reklama

Nowe nagrania w śledztwie dotyczącym afery taśmowej

Rośnie nieufność między CBA i prokuraturą po wycieku informacji o kolejnych podsłuchach.

Aktualizacja: 05.03.2015 21:37 Publikacja: 05.03.2015 21:05

Szef CBA Paweł Wojtunik

Szef CBA Paweł Wojtunik

Foto: Fotorzepa, Dominik Pisarek

Według Radia Zet na nowych taśmach znalazły się rozmowy m.in. Lecha Wałęsy, szefa NIK Krzysztofa Kwiatkowskiego, wiceministra skarbu Rafała Baniaka oraz byłego działacza PO, a dziś lobbysty Piotra Wawrzynowicza, pracującego dla Jana Kulczyka.

Nagrania odnalazło CBA i przekazało prokuraturze. Według naszych informacji prokuratura była zdziwiona tym znaleziskiem i zażądała informacji, w jaki sposób CBA weszło w posiadanie nagrań. Biuro nie prowadzi żadnych czynności operacyjnych w sprawie afery podsłuchowej. Robią to razem ABW i policja.

– Usłyszeliśmy tylko, że Biuro znalazło taśmy przy okazji innego śledztwa. Szef CBA Paweł Wojtunik nie podał żadnych szczegółów – mówi Marek Opioła (PiS) z sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych, która w czwartek spotkała się z Wojtunikiem.

A szef komisji Marek Biernacki (PO) dodaje: – Takie nagrania będą się systematycznie ukazywać. Politycy i biznesmeni, którzy pojawiali się w restauracjach Sowa & Przyjaciele oraz Amber Room, muszą się z tym liczyć.

Nagłe znalezisko potęguje tylko zainteresowanie polityków rolą CBA w aferze. Od czerwca, gdy tygodnik „Wprost" opublikował pierwsze nagrania, Paweł Wojtunik znalazł się na celowniku. Miał bliskie relacje z dziennikarzami „Wprost". Potem wyszło na jaw, że Marek Falenta, podejrzany o zorganizowanie podsłuchów, był informatorem Biura. Przed wybuchem afery donosił CBA o treści niektórych rozmów.

Według nieoficjalnych informacji Wojtunik był inwigilowany w śledztwie dotyczącym afery. Wedle „Gazety Wyborczej" stał za tym szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz, którego nagrano podczas rozmowy z szefem NBP Markiem Belką. Sienkiewicz miał podejrzewać o spisek m.in. Wojtunika.

Napięcie między nimi było widać podczas czwartkowego posiedzenia speckomisji. Według naszych informacji Wojtunik zażądał, by w obradach nie uczestniczyli doradcy posłów. To wykluczyło Piotra Niemczyka, współpracownika Sienkiewicza.

Reklama
Reklama

Wojtunik był wściekły, że informacja o nowych taśmach wyciekła. – Przekazałem te materiały prokuraturze w trybie niejawnym – oświadczył. Dlatego złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa ujawnienia informacji. Tyle że to w praktyce doniesienie do prokuratury na prokuraturę. Informację o nowych nagraniach ujawnił bowiem posłom prokurator generalny Andrzej Seremet.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama