Nieznajomy poprosił powstańca warszawskiego o pomoc, bo jakoby zabrakło mu pieniędzy na paliwo. Janusz Badura wpuścił mężczyznę do mieszkania, a ten go pobił i okradł z pieniędzy zbieranych na operację zaćmy.

Jak podaje dziś policja do kradzieży doszło 23 maja w godzinach porannych. - Z ustaleń wynika, że do pokrzywdzonego podszedł nieznajomy mężczyzna, który informował go, że przyjechał do Warszawy i zabrakło mu paliwa. Zwrócił się o pomoc finansową na jego zakup. Pokrzywdzony chcąc pomóc mężczyźnie poszedł do mieszkania. W tym czasie doszło do kradzieży – informuje Komenda Stołeczna Policji.

Sam powstaniec mówił, że pieniądze były przeznaczone na czynsz - 1,5 tysiąca - bo wynajmuje mieszkanie oraz na operację zdjęcia zaćmy z oczu. I na protezy.

W internecie ruszyła zbiórka pieniędzy dla pana Badury. W ciągu zaledwie kilku dni na koncie zebrano już ok. 85 tys. zł. A pieniądze wpłaciło ponad 2 tys. osób.

Powstaniec chce odzyskać tylko tyle, ile stracił - 25 tys. zł. - Środki, które zostaną ze zbiórki będą przekazane na Dom Powstańców Warszawskich – zapewnia jej organizator Stowarzyszenie Monopol Warszawski.

Janusz Badura, ps. Jastrząb to były powstaniec warszawski i harcerz Szarych Szeregów. W konspiracji działał od jesieni 1943 roku.

Policjanci zabezpieczyli monitoring, na którym utrwalił się wizerunek mężczyzny, który może mieć związek z tą sprawą.

Policja apeluje, do osób, które mogą jej pomóc w rozpoznaniu mężczyzny ze zdjęcia o kontakt z IV KRP przy ul. Żytniej 36 w Warszawie. Można też dzwonić pod numery : tel. 47 723 94 50,47 723 94 29, na numer 112 lub pisząc na adres: oficer.prasowy.krp4@ksp.policja.gov.pl.