Małe i średnie przedsiębiorstwa (MŚP) odgrywają w ukraińskiej gospodarce rolę, której trudno nie docenić. Jak wskazywali uczestnicy warsztatu „MŚP i wzrost sprzyjający włączeniu społecznemu: od standardów UE do konkurencyjnych europejskich łańcuchów wartości”, stanowią one niemal cały sektor przedsiębiorstw, odpowiadają za większość miejsc pracy i w czasie wojny stały się jednym z filarów odporności gospodarki. Warsztat moderował Michał Polański, dyrektor Centrum Rozwoju MŚP w Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości
– Kiedy mówimy o MŚP w Ukrainie, nie mówimy tylko o segmencie gospodarki. Mówimy o gospodarce jako takiej – podkreślał Ołeksandr Cybort, wiceminister gospodarki Ukrainy ds. rozwoju cyfrowego, transformacji cyfrowej i cyfryzacji. Jak wskazał, 99,9 proc. wszystkich przedsiębiorstw w kraju to właśnie małe i średnie firmy, które odpowiadają za mniej więcej trzy czwarte miejsc pracy.
Wojna sprawiła, że firmy te muszą mierzyć się z wyzwaniami, których nie znają przedsiębiorcy w stabilnych warunkach: zniszczoną infrastrukturą, brakiem przewidywalności, ograniczonym dostępem do finansowania i koniecznością szybkiego dostosowywania się do zmieniającej się rzeczywistości.
– Przedsiębiorcy nie potrzebują państwa, które będzie ich ratować. Potrzebują państwa, które przestanie przeszkadzać, a tam, gdzie może, dostarczy im użyteczne narzędzia – mówił Ołeksandr Cybort.
Od przetrwania do konkurencyjności
Podejście do wsparcia ukraińskich firm zmieniło się przez ostatnie lata. O ile w pierwszym okresie wojny priorytetem było utrzymanie działalności, o tyle dziś coraz częściej mowa jest o przygotowaniu przedsiębiorstw do konkurowania na europejskim rynku.
Francesco Alonso, zastępca kierownika Dyrekcji ds. Relacji Globalnych i Współpracy w Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), zwracał uwagę, że przed Ukrainą nadal stoją poważne wyzwania gospodarcze. Wśród nich wymienił presję na rynek pracy, wzrost kosztów działalności oraz konieczność dalszych reform poprawiających otoczenie biznesowe.
– W przypadku MŚP punkt ciężkości powinien stopniowo przesuwać się od krótkoterminowego przetrwania w kierunku konkurencyjności i integracji z łańcuchami wartości – wskazywał Alonso. Kluczowe będzie uproszczenie regulacji, poprawa warunków prowadzenia biznesu i przygotowanie firm do wykorzystania szans wynikających z integracji Ukrainy z Unią Europejską.
To właśnie dostosowanie do unijnych standardów jest jednym z największych wyzwań dla małych firm. Angela Sax, dyrektor ds. regionalnej sieci finansowania i rozwoju MŚP w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju, podkreślała, że przedsiębiorcy coraz częściej pytają nie tylko o finansowanie, ale także o to, jak spełnić wymagania regulacyjne.
– Finansowanie nie jest już tak dużym problemem jak wcześniej. Wyzwaniem pozostaje zgodność z regulacjami i wiedza, gdzie znaleźć wsparcie, aby się do nich przygotować – mówiła. EBOR wspiera firmy nie tylko poprzez finansowanie, ale także doradztwo i szkolenia. Ponadto rozwija programy pomagające przedsiębiorstwom przygotować się do wejścia na rynek europejski.
Potrzebny kapitał na rozwój
Dostęp do pieniędzy pozostaje jednak jednym z najważniejszych tematów dla ukraińskich przedsiębiorców. Szczególnie dotyczy to młodych firm technologicznych, które mają potencjał globalnego wzrostu, ale często zatrzymują się na etapie między pierwszymi inwestycjami a skalowaniem działalności.
Natalia Mykolska, dyrektor Diia.City Unite, wskazywała, że ukraiński sektor technologiczny udowodnił swoją odporność, ale potrzebuje większego dostępu do tzw. inteligentnego kapitału, czyli inwestorów, którzy poza pieniędzmi oferują także kontakty i możliwość wejścia na zagraniczne rynki.
– Brakuje nam dostępu do kapitału oraz inwestorów, którzy mogą otworzyć ukraińskim start-upom drzwi do globalnych rynków – mówiła Natalia Mykolska.
Jej zdaniem ważnym kierunkiem powinno być także wspieranie firm z obszaru technologii obronnych. Wojna sprawiła bowiem, że Ukraina stała się miejscem szybkiego rozwoju nowych technologii. – Nie powinniśmy dzielić technologii na cywilne i obronne. Świat pokazuje, że wiele innowacji powstawało na styku tych dwóch obszarów – podkreślała Mykolska.
Przedstawiciele instytucji międzynarodowych wskazywali, że pomoc dla ukraińskich MŚP musi być skoordynowana. Jednym z narzędzi ma być Sojusz Odporności MŚP (SME Resilience Alliance), który łączy ukraiński rząd, organizacje międzynarodowe i darczyńców.
Niels Annen, sekretarz stanu w Ministerstwie Współpracy Gospodarczej i Rozwoju Niemiec, podkreślał, że wsparcie dla małych firm jest inwestycją w przyszłość Ukrainy i całej Europy.
– Celem nie jest tylko pomoc przedsiębiorstwom w przetrwaniu wojny. Chodzi o to, aby mogły rozwijać się w pokojowej, prosperującej i europejskiej Ukrainie – mówił Annen.
Z kolei Martine Diss z Komisji Europejskiej wskazywała, że Unia Europejska przeznacza znaczące środki na wsparcie ukraińskich przedsiębiorstw. W ramach Ukraine Investment Framework na MŚP przeznaczono około 1 mld euro, które mają pomóc odblokować kolejne miliardy finansowania.
– Chcemy pomóc ukraińskim firmom uzyskać dostęp do przystępnego finansowania, ale także wspierać ich integrację sektorową i bezpośrednią współpracę z europejskimi firmami – powiedziała Martine Diss.
Według niej wejście ukraińskich przedsiębiorstw do europejskich łańcuchów wartości wymaga nie tylko pieniędzy, ale także dostosowania regulacji, m.in. w sektorach przemysłowych.
Ważną częścią dyskusji była także rola Polski jako miejsca, w którym ukraińscy przedsiębiorcy rozwijają działalność. Dariusz Szymczycha, pierwszy wiceprezes Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej, wskazywał, że Ukraińcy zakładają w Polsce tysiące firm, większość z nich to niewielkie przedsiębiorstwa tworzone przez osoby, które chcą pracować i rozwijać biznes.
– To nie są oligarchowie. To ludzie, którzy naprawdę ciężko pracują – mówił Szymczycha.
Jak zaznaczył, wielu ukraińskich przedsiębiorców docenia przewidywalność polskiego systemu prawnego i łatwość prowadzenia działalności gospodarczej. Jednocześnie, jak mówili uczestnicy panelu, celem nie powinno być jedynie utrzymanie obecnego potencjału. Największym wyzwaniem będzie stworzenie warunków, w których ukraińskie firmy będą mogły rosnąć, inwestować i na trwałe wejść do europejskiej gospodarki.