Polska Grupa Zbrojeniowa i Mesko rozpoczynają nowy rozdział współpracy z zagranicą. Na mocy podpisanego w Kielcach porozumienia z francuską firmą TDA, spółką zależną Thales, zakłady ze Skarżyska-Kamiennej zajmą się produkcją nowoczesnych rakiet. Głównym celem tej kooperacji nie jest Polska. Nowy produkt ma być przeznaczony przede wszystkim na eksport. Pierwszym odbiorcą będzie Francja.
Naturalna droga
– Podpisujemy porozumienie w sprawie przygotowania produkcji w skarżyskim Mesko, zakładu wychodzącego w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej, nowych rakiet przeznaczonych na wyposażenie dla armii francuskiej. Będzie to produkt dla spółek grupy Thales, co w konsekwencji oznacza, że będzie to oferta na cały świat – powiedział podczas uroczystego podpisania porozumienia w trakcie targów MSPO w Kielcach Arkadiusz Siwko, prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej.
Podczas konferencji prezes podkreślał, że umowa to naturalna konsekwencja drogi, jaką podążają obecnie polskie spółki z sektora obronnego, a zarazem najlepsze świadectwo prezentowanej jakości.
– Jest to wydarzenie bez precedensu, ale jest to dokładnie ten kierunek, jaki polski przemysł musi realizować. Trzeba podkreślić, że już dzisiaj mamy produkty, które są przedmiotem implementacji w armiach NATO. Nasze wspólne możliwości produkcyjne oraz zdolność do współpracy dadzą nam nowe możliwości eksportowe oraz pozwolą stworzyć stabilną bazę dla polskich sił zbrojnych, jeśli rakiety będą stosowane w przyszłości w polskiej flocie helikopterów – podkreślał.
– Porozumienie to pierwszy kamień milowy po liście intencyjnym, jaki podpisaliśmy z PGZ w czerwcu bieżącego roku podczas targów Eurosatory – wskazywał ze swojej strony Hervé Multon, wiceprezes ds. operacyjnych na Europę Grupy Thales.
– Chciałbym podkreślić, że dla Grupy Thales idea transferu technologii dla swoich partnerów ma długą tradycję i jest niezwykle ważna. Podpisane porozumienie wpisuje się w tę tradycję z PGZ i Mesko. Dzięki transferowi, który właśnie się dokonuje, Mesko stanie się częścią globalnego łańcucha dostaw dla TDA i całej grupy Thales. Zaawansowany produkt, który będzie dzięki niemu wytwarzany, pozostanie na wyposażeniu wojsk francuskich i innych krajów świata. Mamy także nadzieję, że wejdzie na wyposażenie Wojska Polskiego – podkreślał.
Kolejny krok
Rozpoczęcie współpracy to spore wyzwanie, ale też ogromna szansa dla Mesko. Spółka będzie odpowiadać za produkcję rakiet indukcyjnych 68 mm przeznaczonych do niszczenia małych celów mobilnych, m.in. pojazdów. Przy odpaleniu pocisków indukcyjnych nie są wykorzystywane żadne części mechaniczne, co przekłada się na większe bezpieczeństwo i niezawodność systemu. Pociski tego typu sprawdziły się podczas ostatnich konfliktów m.in. w Afganistanie, Libii i Mali. We francuskim wojsku są jednym z podstawowych rodzajów oręża ofensywnych śmigłowców szturmowych Tiger.
Zgodnie z założeniami zakłady Mesko w Skarżysku-Kamiennej będą wypuszczały kilkadziesiąt tysięcy rakiet rocznie przeznaczonych dla Francji.
Pociski indukcyjne będą pierwszym wspólnym produktem, ale nie ostatnim. Kolejnym krokiem będzie współpraca w zakresie niskokosztowych systemów rakiet naprowadzanych laserem.