W środę krajowa waluta najmocniej osłabiła się w odniesieniu do dolara, który kosztuje już ok 3,78 zł. Tak wysoko amerykańska waluta nie była notowana od ponad roku. Wyżej wyceniane jest także euro, które umocniło się do prawie 4,29 zł. Z kolei notowania franka szwajcarskiego poszybowały w górę przebijając poziom 4,65 zł.
Czytaj więcej
Dolar wyraźnie odzyskuje siłę, a złoty traci do najważniejszych walut. Inwestorzy coraz mocniej obstawiają podwyżki stóp procentowych w USA, podcza...
Dolar wróciła do łask. Inwestorzy patrzą na Fed
Kontynuacja umocnienia dolara na globalnym rynku negatywnie przekłada się na sytuację złotego. Korekcie sprzyja schłodzenie nastrojów względem rynków wschodzących. Dlatego złoty osłabia się razem z innymi walutami z naszego regionu, ale to dynamika ostatnich spadków krajowej waluty może budzić największy niepokój. Przypomnijmy, że jeszcze w maju dolar kosztował o prawie 20 groszy mniej. - W regionie CEE złoty znalazł się pod presją, a jego osłabienie wpisuje się w szerszy odwrót od ryzykownych aktywów. Jak wskazują ekonomiści, jastrzębie zakłady na politykę Fed napędzają popyt na dolara kosztem aktywów rynków wschodzących – wyjaśnia Marek Rogalski, analityk walutowy DM BOŚ. - Na froncie makro to właśnie zawężające się spready między oczekiwanymi stopami w Polsce i za granicą, obok pogarszającego się globalnego sentymentu i czynników technicznych, ciążą złotemu i spychają EUR/PLN ku 4,29-4,30 – dodaje.