Naczelny Sąd Administracyjny uwzględnił skargę kasacyjną szefa Kancelarii Prezydenta RP, który odmówił udostępnienia informacji publicznej. Sprawa dotyczyła danych osób, z którymi Kancelaria podpisała kilka umów. Chodziło m.in. o napisanie kilku artykułów, ekspertyzy i wykonanie utworów muzycznych oraz wyrobów rękodzieła artystycznego.
W styczniu 2017 r. na mail Kancelarii Prezydenta wpłynął wniosek, którego autor domagał się przesłania skanów wszystkich umów zawartych przez nią w grudniu 2016 r. Wniósł o zasłonienie adresów, ale zachowanie np. imion i nazwisk wykonawców oraz nazw przedsiębiorców.
Kancelaria poinformowała mężczyznę, że udostępnia żądaną informację publiczną w postaci kopii – skanów umów zlecenia oraz o dzieło. Jednak odmówiła udostępnienia danych osobowych.
Urzędnicy tłumaczyli, że ustawodawca dopuścił możliwość ograniczenia dostępu do informacji publicznej m. in. ze względu na prywatność osoby fizycznej. Ograniczenie to nie dotyczy jedynie informacji o osobach pełniących funkcje publiczne.
Czytaj także:
Opinie dla Prezydenta RP są informacją publiczną
Mężczyzna zaskarżył odmowę i w pierwszej instancji wygrał. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie zgodził się, że dane osób, które podpisały umowy, nie podlegają ujawnieniu. Zauważył, że obywatele godzą się ponosić ciężary publiczne, ale w zamian powinni posiadać narzędzia realnej kontroli ich wydatkowania. W konsekwencji dane osobowe wszystkich, z którymi podmioty publiczne za publiczne pieniądze podpisały umowy cywilnoprawne, powinny zostać ujawnione.
Tego poglądu nie potwierdził NSA. W jego ocenie samo podpisanie umowy z podmiotem publicznym i wynagrodzenie z kasy państwowej nie oznacza pozbawienia zwykłych osób fizycznych ochrony ich prywatności.
Jak zauważyła sędzia Aleksandra Łaskarzewska dane osobowe, czyli imię i nazwisko, należą do sfery prywatnej. Ustawodawca wskazał, kiedy dostęp do informacji publicznej jest ograniczony z uwagi na ochronę prywatności. Z ustawy jasno też wynika, że ograniczenie to nie dotyczy osób funkcyjnych oraz gdy ktoś zrezygnuje z ochrony. W sprawie chodziło o dane osób niefunkcyjnych, które nie zrezygnowały z ochrony prywatności. To zaś, że podpisały umowę z Kancelarią Prezydenta, a wynagrodzenie zostało sfinansowane z publicznych pieniędzy, to za mało, żeby ujawniać dane. Wyrok jest prawomocny.
Sygnatura akt: I OSK 1482/18