Do tej pory - a dokładnie do poniedziałku 4 marca - było tak, że samo zgłoszenie na policji nie wystarczyło, by odpowiedni zapis o unieważnieniu trafił do Rejestru Dowodów Osobistych (RDO). Konieczne było oddzielne zgłoszenie w urzędzie gminy. Można to było zrobić online za pośrednictwem usługi "Zgłoś utratę dowodu osobistego lub osobiście - w urzędzie".

Czytaj też:

Nowy dowód osobisty jak karta kredytowa czy smartfon

Teraz jest łatwiej. Jeśli zgłosimy kradzież dowodu na policji, informacja na ten temat od razu pojawia się w Rejestrze Dowodów Osobistych. A to oznacza, że nie trzeba iść do urzędu. On już wszystko wie.  Już w pierwszym dniu działania nowego systemu policja unieważniła w ten sposób 28 dowodów.

Jeśli Twój dowód zaginął, nikt go nie ukradł, po prostu nie możesz go znaleźć – skorzystaj z wciąż działającej e-usługi "Zgłoś utratę albo uszkodzenie swojego dowodu osobistego".

Za kilkanaście dni będzie można odbierać pierwsze e-dowody. I on może się gdzieś zawieruszyć. W przypadku takiego dokumentu będzie czas na spokojne poszukiwania, bo e-dowód będzie można zawiesić na 14 dni.  Jeśli w tym czasie nie cofnie się zawieszenia, dowód zostanie automatycznie unieważniony. Natomiast po cofnięciu zawieszenia w ciągu dwóch tygodni, e-dowód znowu będzie ważny. Wnioski o zawieszenie i odwieszenie e-dowodu będzie można złożyć zarówno w urzędzie, jak i przez Internet.

Jak pokazał pierwszy dzień po wdrożeniu e-dowodu, wiele osób chce go mieć. Do urzędów trafiło 18640 wniosków o nowy dokument.

W tym miejscu należy przypomnieć, że kradzież lub zagubienie dowodu osobistego koniecznie trzeba  też zgłosić w banku (dowolnym) nawet wtedy,  jeśli nie mamy jeszcze konta bankowego. To ochroni nas przed skutkami kradzieży tożsamości lub próbami oszustwa.