Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wydanym wczoraj wyroku potwierdził, że to ambasada państwa obcego jest właściwa do reprezentowania interesów tego państwa w postępowaniu administracyjnym (sygnatura akt VII SA/Wa 2469/12).
W rozpatrywanej przez WSA sprawie kwestią do rozstrzygnięcia było właśnie to, kto ma reprezentować Skarb Państwa Republiki Austrii –właściciela nieruchomości, na której zlokalizowane jest jego przedstawicielstwo dyplomatyczne – w postępowaniu dotyczącym wydania pozwolenia na budowę dla inwestycji, która ma być realizowana na nieruchomości sąsiedniej.
Wojewódzki Sąd Administracyjny doszedł do wniosku, że właściwa jest ambasada, a nie ambasador.
– To ambasada jest bowiem organem państwa obcego upoważnionym do działania w jego imieniu za granicą – uzasadniał sędzia Paweł Groński, przewodniczący składu orzekającego.
Wyrok ten ma swoje konsekwencje m.in. w zakresie zapewnienia stronom postępowania administracyjnego właściwego w nim uczestnictwa.
– Z art. 10 kodeksu postępowania administracyjnego wynika, że obowiązkiem organów administracji publicznej jest zapewnienie stronom postępowania administracyjnego czynnego udziału w nim – mówił sędzia Groński. Dodał, że temu zaś służy m.in. obowiązek przekazywania pism procesowych.
Zdaniem sądu przyjęcie, że stroną postępowania jest ambasador, skutkowałoby koniecznością dokonywania doręczeń za pośrednictwem protokołu dyplomatycznego, a jego pominięcie powodowałoby naruszenie art. 10 k.p.a., a w konsekwencji konieczność uchylenia wydanej decyzji w sprawie pozwolenia na budowę, właśnie ze względu na nieprawidłowo wskazany katalog stron postępowania.
Sąd odniósł się także do przysługującego misjom dyplomatycznym immunitetu jurysdykcyjnego. Stwierdził, że w rozpatrywanej sprawie nie przysługuje on Ambasadzie Austrii. Gdyby przyjąć inaczej, Republika Austrii w ogóle nie mogłaby być stroną tego postępowania.