Reklama

Papierowe akta nie znikną szybko z urzędów stanu cywilnego

1 marca rozpocznie się migracja milionów akt stanu cywilnego do centralnego rejestru. Potrwa lata.

Publikacja: 26.02.2015 17:58

Urząd Stanu Cywilnego w Warszawie na Pradze Północ

Urząd Stanu Cywilnego w Warszawie na Pradze Północ

Foto: Fotorzepa, Rafał Guz rg Rafał Guz

Od poniedziałku mieszkaniec Poznania urodzony w Kielcach zamiast zwalniać się z pracy i wydawać pieniądze na podróż, złoży wniosek o odpis aktu w poznańskim Urzędzie Stanu Cywilnego. Dokumentu nie otrzyma jednak od ręki, ale dopiero po dziesięciu dniach. Urzędnicy dopiero zaczną wprowadzać 90 mln akt do centralnego Systemu Rejestrów Państwowych (SRP).

Pusta baza

– Centralny rejestr jest pusty – potwierdza Jan Czajkowski, przewodniczący zespołu ds. społeczeństwa informacyjnego Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. – Akty urodzenia, małżeństwa i zgonu będą do niego sukcesywnie wprowadzane przez USC, gdy z wnioskiem o odpis wystąpi obywatel, i podczas rejestracji nowych stanów cywilnych. A także w procesie migracji z dotychczasowych baz i ksiąg. Ten proces może trwać lata. Jak długo, tego chyba nikt nie zdoła powiedzieć – tłumaczy.

70 proc. USC rejestruje stan cywilny we własnych systemach informatycznych. Reszta to księgi papierowe

Zwłaszcza że nie ma możliwości, aby akta znajdujące się w informatycznych bazach gmin zostały hurtowo przeniesione do SRP. Tymczasem aż 70 proc. gmin rejestrowało stan cywilny we własnych systemach informatycznych. Reszta prowadziła księgi papierowe.

– Każdy taki akt, a jest ich około 90 mln, trzeba przenosić oddzielnie – potwierdza Małgorzata Woźniak, rzecznik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. – Każdy musi być bowiem sprawdzony przez kierownika USC i opatrzony jego podpisem elektronicznym – precyzuje.

Reklama
Reklama

– Może się zatem zdarzyć, że w centralnym rejestrze znajdzie się akt małżeństwa danego obywatela, ale akt urodzenia nie, bo nikt nie wystąpił o jego odpis – mówi Czajkowski. Małgorzata Woźniak przekonuje jednak, że nowe prawo o aktach stanu cywilnego wraz SRP to przełom w załatwianiu spraw w urzędach.

Może zdarzy się cud

Najwięcej wyzwań czeka jednak urzędników. Akty w SRP będą rejestrować za pomocą aplikacji Źródło. I większość z nich jest przekonana, że będą trudności. – Jeśli nie będzie kłopotów, to będzie cud – mówi Andrzej Porawski, dyrektor biura Związku Miast Polskich.

Trudno jednak przewidzieć, co, kiedy i gdzie się zawiesi. Zwłaszcza że w pewnym momencie testy systemu były prowadzone na nieaktualnych wersjach.

– Zgłaszane uwagi, że coś nie gra, zbywano odpowiedziami, że to już zostało poprawione, ale nie ma czasu czy środków na opracowywanie kolejnej wersji szkoleniowej – mówi Paweł Tomczak, dyrektor biura Związku Gmin Wiejskich RP.

Na szczęście są procedury awaryjne, a w ostateczności możliwość rejestrowania jeszcze przez pół roku stanu cywilnego na dotychczasowych zasadach.

Nowe prawo o aktach stanu cywilnego

Reklama
Reklama

Łatwiej o ślub w plenerze

Od 1 marca będzie istniała możliwość zawarcia małżeństwa poza urzędem stanu cywilnego. Para będzie mogła w tej sprawie złożyć wniosek do kierownika dowolnego USC. Przyszli małżonkowie będą mogli także wybrać na ceremonię inne niż urząd miejsce. Musi ono jednak gwarantować zachowanie powagi i doniosłości oraz bezpieczeństwa wszystkich uczestników. Decyzja o tym, czy zaproponowane miejsce spełnia te wymogi, należy do kierownika USC. Za zorganizowanie takiej uroczystości przyszli małżonkowie będą musieli zapłacić 1000 zł. Możliwe stanie się również nadawanie dzieciom imion obcego pochodzenia. Nadal będzie obowiązywał przepis mówiący, że dziecku można nadać maksymalnie dwa imiona. Imię jednak nie może być zdrobniałe, uwłaczające ani ośmieszające.

Krajowy System e-Faktur (KSeF)
KSeF coraz bliżej. Skarbówka przyznaje: będzie problem z fałszywymi fakturami
Praca, Emerytury i renty
Przywilej dla posiadaczy Karty Dużej Rodziny. Nie wszyscy o nim wiedzą
Zawody prawnicze
Bezkarni prokuratorzy. Nie mylą się, czy może prawo jest martwe?
Edukacja i wychowanie
Koniec opadających spodni w szkołach. MEN szykuje nowe przepisy
Prawo karne
Drogowe wykroczenie ministra Waldemara Żurka. Policja bada sprawę
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama