Ceny OC coraz szybciej spadają. Trend się utrwala

Ceny ubezpieczeń spadały w 2019 r., spadają także na początku 2020 r. U niektórych ubezpieczycieli można je kupić taniej nawet o ponad 20 proc. niż przed rokiem.

Publikacja: 19.02.2020 21:00

Ceny OC coraz szybciej spadają. Trend się utrwala

Foto: Adobe Stock

Z danych Polskiej Izby Ubezpieczeń wynika, że w zeszłym roku do ubezpieczycieli spływało mniej pieniędzy z obowiązkowego komunikacyjnego OC niż przed rokiem. Spadek wynosi 1,3 proc. po trzecim kwartale 2019 r. To pierwsza taka sytuacja od lat. Spowolnienie było co prawda widoczne już w 2018 r., ale mimo to ubezpieczyciele w tym samym okresie zanotowali wzrost składek o 3,1 proc. Dla porównania: w 2017 r. wzrost wynosił aż 34,6 proc.

Ale to nie wszystko. Średnia składka z rocznej umowy OC w trzecim kwartale 2019 r. wyniosła 562,80 zł. To o 3,3 proc. mniej niż rok wcześniej. Zarazem średnia wartość szkody z umowy OC wzrosła o 3,1 proc. – do 7656 zł.

Tyle oficjalne dane PIU. Jak jednak twierdzą uczestnicy rynku ubezpieczeniowego, spadek średniego kosztu polis OC szczególnie widoczny był w czwartym kwartale 2019 r., a także w styczniu 2020 r.

– Grudzień był co prawda spokojny cenowo, ale listopad zeszłego roku i styczeń tego roku przyniosły spore spadki średniej składki OC – mówi Paweł Kuczyński, prezes porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl.

– W zeszłym roku wielu kierowców płaciło za polisy mniej w porównaniu z rokiem wcześniejszym i w skali całego rynku w 2019 r. to widać: ubezpieczyciele zebrali od klientów mniej składek. To istotne w kontekście odszkodowań, których wypłaty wzrosły w mijającym roku aż do 7 mld złotych – potwierdza Jakub Nowiński, członek zarządu w multiagencji Superpolisa Ubezpieczenia.

Ubezpieczyciele niechętnie mówią o wojnie cenowej. – Niektórzy nasi konkurenci testują niższe ceny polis OC, mimo inflacji szkód – mówił w czasie prezentacji wyników spółki po trzech kwartałach zeszłego roku Paweł Surówka, prezes PZU. To powoduje odpływ klientów – jak to określiła spółka – wrażliwych na ceny polis. PZU, które twierdzi, że nie zamierza konkurować o klienta ceną, lecz jakością usług, zanotowało w tym okresie spadek liczby zawieranych polis OC.

– Pod pozorem stabilizacji cen na relatywnie niskim poziomie, towarzystwa prowadziły jednak małą wojnę ceną w wybranych segmentach klienckich – podsumował sytuację na rynku Sławomir Bilik, prezes multiagencji ubezpieczeniowej Punkta.

A Ubea.pl pokusiła się o podliczenie, o ile – od stycznia 2019 r. do stycznia 2020 r. – spadła przeciętna cena OC u różnych ubezpieczycieli. I tak Aviva zaoferowała polisy tańsze o 14 proc., Benefia – o 19 proc., Generali – o 23 proc., Link4 – również o 23 proc., MTU24 – o 8 proc., Proama – to rekord w tym zestawieniu – o 28 proc., UNIQA – o 6 proc., Wiener – o 13 proc., You Can Drive zaś– o 16 proc.

Okazuje się jednak, że ten trend spadkowy nie we wszystkich częściach Polski był tak samo odczuwalny. W kilku dużych miastach ubezpieczenie OC nawet podrożało. W tych wyliczeniach Ubea.pl wzięła pod uwagę różne typy kierowców, od nowicjusza kupującego pierwsze OC, przez nieco starszego kierowcę z nie najlepszą historią ubezpieczeniową, po doświadczonego właściciela auta, który dość dawno spowodował ostatni wypadek.

Okazało się, że między styczniem 2019 r. a lutym 2020 r. ceny polis OC spadły, m.in. w Warszawie – o 6 proc., w Łodzi – o 1 proc., we Wrocławiu – o 9 proc., w Poznaniu – o 5 proc., a w Gdańsku – o rekordowe 11 proc. Były też jednak miasta, gdzie ceny OC poszły w górę. W Krakowie i w Szczecinie o 4 proc., w Katowicach o 6 proc., w Lublinie o 10 proc.

Zdaniem przedstawicieli porównywarek cenowych warto szukać tańszych polis OC. To dlatego że każda daje kierowcy takie samo zabezpieczenie. Narzucają je przepisy. Towarzystwa – zwłaszcza te z dłuższą tradycją, uznaną marką, ale też wyższymi cenami – przekonują jednak, że warto brać pod uwagę także inne aspekty. – Choć zakres komunikacyjnego OC jest identyczny w każdej firmie, to różni się on nie tylko ceną, ale także na przykład dostępem do bezpośredniej likwidacji szkód, czyli bezpłatną możliwością likwidacji szkody u swojego ubezpieczyciela – mówi Marcin Tarczyński, menedżer ds. komunikacji i analiz w Polskiej Izbie Ubezpieczeń.

Z danych Polskiej Izby Ubezpieczeń wynika, że w zeszłym roku do ubezpieczycieli spływało mniej pieniędzy z obowiązkowego komunikacyjnego OC niż przed rokiem. Spadek wynosi 1,3 proc. po trzecim kwartale 2019 r. To pierwsza taka sytuacja od lat. Spowolnienie było co prawda widoczne już w 2018 r., ale mimo to ubezpieczyciele w tym samym okresie zanotowali wzrost składek o 3,1 proc. Dla porównania: w 2017 r. wzrost wynosił aż 34,6 proc.

Ale to nie wszystko. Średnia składka z rocznej umowy OC w trzecim kwartale 2019 r. wyniosła 562,80 zł. To o 3,3 proc. mniej niż rok wcześniej. Zarazem średnia wartość szkody z umowy OC wzrosła o 3,1 proc. – do 7656 zł.

Pozostało 84% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Ubezpieczenia
Solidny początek roku Grupy PZU. Ale problem w ubezpieczeniach komunikacyjnych
Ubezpieczenia
PZU wypłaci akcjonariuszom sutą dywidendę. Kurs w górę
Ubezpieczenia
Wiemy, kto ubezpieczył halę przy Marywilskiej. Wielkie kwoty w grze
Ubezpieczenia
Polisa dla kota lub psa? Aż 40 proc. właścicieli nawet nie wie, że są takie ubezpieczenia
Ubezpieczenia
Szefowa LINK4 odwołana. Jest nowa prezes, pełniąca obowiązki
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?