Reklama

Kierowcy głosują pieniędzmi

Osiem towarzystw wprowadziło już bezpośrednią likwidację szkód. Badania pokazują, że klienci cenią taką metodę, wybierając polisę komunikacyjną.

Aktualizacja: 02.11.2015 12:14 Publikacja: 01.11.2015 21:53

Aż 80 proc. użytkowników samochodów w Polsce uważa, że to ubezpieczyciel, u którego mają wykupioną polisę OC, a nie zakład ubezpieczeniowy sprawcy, powinien zawsze zajmować się formalnościami w momencie wystąpienia szkody.

Doświadczeni chcą pomocy

Tak wynika z badania przeprowadzonego przez Gothaer, który jako ósmy ubezpieczyciel dołącza właśnie do grona towarzystw oferujących bezpośrednią likwidację szkód (BLS).

Im starszy kierowca, a co za tym idzie bardziej doświadczony, tym bardziej ceni pomoc zakładu w likwidacji szkody. W grupie osób od 25. do 34. roku życia 77 proc. respondentów uważa, że formalności zawsze powinny być po stronie ich ubezpieczyciela, wśród bardziej doświadczonych kierowców, powyżej 45. roku życia, odsetek ten jest wyższy i wynosi 86 proc.

Co ciekawe, więcej mężczyzn niż kobiet oczekuje przejęcia formalności przy likwidacji szkody komunikacyjnej przez zakład ubezpieczeniowy, w którym mają wykupioną polisę OC – odpowiednio 86 proc. i 74 proc.

– Jak wynika z przeprowadzonego przez nas badania, kierowcy nie chcą się zajmować formalnościami związanymi z likwidacją szkody – mówi Anna Włodarczyk-Moczkowska, prezes Gothaer. – Wprowadzenie modelu BLS to bardzo duże ułatwienie dla klientów. W Europie funkcjonuje ono już od dawna.

Reklama
Reklama

System BLS, który od kilkudziesięciu lat działa we Francji, Belgii, Hiszpanii i Włoszech ruszył w Polsce w maju. Na tę chwilę łącznie zakłady oferujące usługę reprezentują 68 proc. rynku OC mierzonego zbieraną składką.

Ukłon w stronę klienta

W standardowej procedurze likwidacji szkody komunikacyjnej w momencie wystąpienia kolizji drogowej obowiązkiem poszkodowanego było zgłoszenie szkody rzeczowej do ubezpieczyciela sprawcy kolizji. W efekcie, przy zakupie OC, klient najczęściej kierował się tylko jego ceną, a nie jakością likwidacji szkód przez ubezpieczyciela.

Dzięki BLS ubezpieczyciel każdorazowo zajmie się formalnościami związanymi ze szkodą, bez względu na to, w jakim zakładzie miał wykupione ubezpieczenie sprawca. To duże ułatwienie dla klienta.

W praktyce system wygląda teraz tak, że ustaleniem wysokości szkody i wypłatą odszkodowania zajmuje się ubezpieczyciel poszkodowanego. Zakłady ubezpieczeń – ten poszkodowanego, i ten sprawcy – rozliczają się między sobą bez angażowania kierowcy.

BLS usprawnia cały proces likwidacji szkód, dzięki czemu czas jej trwania jest prawie dwa razy krótszy od standardowej ścieżki.

– To najważniejszy projekt dla polskiego rynku ubezpieczeń w ostatnich latach – uważa Jan Grzegorz Prądzyński, prezes zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń. – Liczymy, że wielu klientów zacznie zwracać baczniejszą uwagę na jakość oferowanych usług, a nie tylko na cenę.

Reklama
Reklama

Zatrzymać spadki

Branża liczy, że dzięki temu uda się zakończyć wojnę cenową na rynku polis komunikacyjnych. Spowodowany nią spadek przychodów ze sprzedaży spędza sen z powiek zakładów już od paru lat. Po I półroczu 2015 r. składka zebrana od klientów z tytułu OC wyniosła 4 mld zł i była mniejsza o 1,4 proc. niż rok wcześniej. Składka AC wyniosła 2,7 mld zł. Wprawdzie spadek wpływów z OC z roku na rok jest coraz mniejszy, ale wciąż zakłady muszą dopłacać do tych polis, bo równocześnie bardzo dynamicznie rosną odszkodowania i świadczenia z tytułu ubezpieczeń komunikacyjnych.

Ubezpieczenia
System miał się kończyć, a bije rekordy. Czy OFE dostaną drugą szansę?
Ubezpieczenia
Ofiary wypadków bez odszkodowania? Ceny polis OC w górę? Projekt Polski 2050
Ubezpieczenia
Ukraińskie drony topią sektor paliwowy i ubezpieczeniowy Rosji. Ogromne straty
Ubezpieczenia
Bolesne konsekwencje jazdy bez ważnego OC. Rekordzista ma do zapłaty 5 mln zł
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama