tekst powstał przy współpracy z firmą ergo hestia
W 2007 r. weszła w życie Ustawa o zapobieganiu szkodom w środowisku i ich naprawie. Jak w praktyce wyglądało jej stosowanie?
W raporcie z realizacji polityki ekologicznej państwa czytamy: „w latach 2009–2012 nie były prowadzone prace mające na celu stworzenie zoperacjonalizowanego systemu mającego na celu zapobieganie szkodom w środowisku, a w szczególności sygnalizującego możliwość wystąpienia szkody".
Obecnie jednak podejmowane są działania mające wpłynąć na wykrywanie i sankcjonowanie szkód w środowisku. Czy można się zabezpieczyć przed odpowiedzialnością za wyrządzone szkody?
OC nie wystarcza
Klasyczne ubezpieczenie OC z tytułu prowadzenia działalności zawiera klauzule rozszerzające odpowiedzialność ubezpieczyciela o szkody powstałe wskutek przedostania się substancji niebezpiecznych do powietrza, wody lub gruntu. Klauzule te w różnych wariantach gwarantują także pokrycie kosztów usunięcia i neutralizacji tychże substancji z gruntu, czasem także i z wody. Czy to wystarcza? Niestety nie.
Odpowiedzialność wynikająca z zanieczyszczenia środowiska jest w głównej mierze odpowiedzialnością publicznoprawną, czyli administracyjną. Kształtuje ją wiele przepisów prawa administracyjnego, zgodnie z którymi zobowiązanie do pokrycia kosztów powstaje w oderwaniu od winy przedsiębiorcy, w myśl zasady „zanieczyszczający płaci".
Tej odpowiedzialności umowa OC nie obejmuje.
Tymczasem możliwe jest więc, że w sytuacji, gdy za konsekwencje szkody w środowisku przyjdzie płacić na podstawie decyzji administracyjnej, ubezpieczyciel w ogóle odmówi zajęcia się taką szkodą. Co więcej – standardowe ubezpieczenie OC pokrywa koszty postępowań w sprawach cywilnych, ale nie w sprawach administracyjnych.
Kosztowne szkody
Warto też wiedzieć, że w przypadku szkód w gruntach standardowa klauzula zawarta w ubezpieczeniu OC działalności, obejmująca skutki emisji substancji zanieczyszczających do gleby lub wody, zakłada pokrycie kosztów usunięcia z gleby ww. substancji. Jednak pojęcie kosztów działań naprawczych, zgodnie z ustawą o zapobieganiu szkodom w środowisku i ich naprawie, jest znacznie szersze.
Poza ochroną ubezpieczeniową pozostaną koszty: oczyszczenia własnych gruntów, gromadzenia danych i oceny bezpośredniego zagrożenia szkodą w środowisku lub szkody w środowisku, opracowania i oceny projektów działań zapobiegawczych lub naprawczych, w tym projektów alternatywnych, postępowania administracyjnego i egzekucji, wreszcie nadzoru i monitoringu.
Żadna polisa OC nie obejmuje też szkód polegających na odtworzeniu populacji zwierząt objętych ochroną czy chronionych siedlisk.
A koszty działań naprawczych mogą być olbrzymie. W kwietniu ubiegłego roku 12 państw członkowskich Unii Europejskiej podało koszty takich działań po 142 szkodach w środowisku, jakie miały miejsce na ich terytoriach. To zaledwie 10 proc. wszystkich szkód w środowisku – a wyniosły one niemal 180 mln euro.
Warto jednak przypomnieć, że materiały Komisji Europejskiej wykazały, iż co trzecia zgłoszona w UE szkoda w środowisku była szkodą w Polsce.
Opinia
Aleksandra Ożdzińska | ekspert ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej, ERGO Hestia
Ubezpieczenia odpowiedzialności za szkody w środowisku są dopiero w fazie rozwoju. Zauważalny jest wzrost świadomości przedsiębiorców w zakresie ich odpowiedzialności za szkody wyrządzone środowisku naturalnemu, natomiast nie zawsze wiedzą oni, że tę odpowiedzialność – tak jak odpowiedzialność cywilną – można objąć ubezpieczeniem.
Podobną sytuację obserwowaliśmy już kilkanaście lat temu, z ubezpieczeniami np. kosztów wycofania produktów z rynku czy utraty zysku. Wtedy nieliczni klienci decydowali się na ich zakup. Były to produkty mało znane, uznawane za niszowe.
Teraz niszowymi produktami są ubezpieczenia EKO. Konieczna jest więc dyskusja o tym ryzyku, rodzaju odpowiedzialności i możliwościach jej ubezpieczania.
Jako odpowiedzialny partner zachęcamy naszych klientów do dialogu właśnie o ryzyku EKO. Jest to tym ważniejsze, że takie ubezpieczenie stanowi zabezpieczenie pokrycia kosztów działań naprawczych w przypadku zaistnienia szkód w środowisku. Nawet w przypadku niewypłacalności sprawcy możliwe jest przywrócenie środowisku naturalnemu równowagi, odtworzenie chronionych gatunków lub odbudowanie ich siedlisk. To szczególna rola, jakiej nie odgrywa żadne inne ubezpieczenie.