Tych dylematów nie będziemy mieć wybierając odpowiednią opcję ubezpieczenia. Po pierwsze sięgając po polisę turystyczną, warto wybrać taką, która w określonych sytuacjach gwarantuje organizację i pokrycie kosztów wcześniejszego powrotu ubezpieczonego oraz osób bliskich z zagranicy do miejsca zamieszkania.

- Klienci posiadający ubezpieczenie Warta Travel Plus mają zapewnioną taką usługę - mówi Damian Oleszczuk, ekspert w zakresie ubezpieczeń turystycznych w Warcie. - Otrzymają pomoc w razie wystąpienia zdarzenia losowego powodującego szkodę w miejscu zamieszkania, które pociąga za sobą konieczność dokonania czynności prawnych czy administracyjnych z tym związanych. Chodzi tu w szczególności o takie przypadki jak włamanie, pożar czy zalanie. Trzeba o nich poinformować policję lub zarządcę budynku.

Ekspert Warty zaznacza, że jeśli spędzamy urlop w Polsce, to w takich sytuacjach zadziała też ubezpieczenie mieszkaniowe Warty - Warta Dom Plus lub Warta Dom Komfort Plus. Pozostaje jednak pytanie: co z otwartym po włamaniu czy interwencji strażaków mieszaniem do czasu powrotu właścicieli?

- Posiadacze ubezpieczeń mieszkaniowych Warty mają zapewnione nawet 5 dni profesjonalnego dozoru mieszkania po szkodzie – wyjaśnia Vita Jarosz, z wydziału assistance w Warcie. - W tym czasie jesteśmy w stanie zorganizować powrót klienta nawet z najdalszych rejonów świata.

Na szczęście nie zawsze w takich wypadkach trzeba będzie wracać wcześniej z urlopu. Dobre ubezpieczenie mieszkaniowe może zagwarantować wsparcie w sytuacjach awaryjnych.

- W ubezpieczeniach mieszkaniowych Warty w ramach tzw. assistance domowego klienci mają zapewnioną organizację i pokrycie kosztów usługi szeregu specjalistów. W przypadku zalania mieszkania konieczna może być interwencja hydraulika, który naprawi np. pęknięty zawór czy wężyk. Jeśli wandal wybije szybę, Warta zorganizuje usługę szklarza. W przypadku uszkodzenia zamka w drzwiach przez złodzieja, będzie to interwencja ślusarza.  Zdarza się też, że instalacja alarmowa szwankuje akurat w czasie wyjazdu i sąsiedzi skarżą się na „wyjący" alarm. Wtedy zorganizujemy pomoc specjalisty w tym zakresie – wylicza Ilona Zaremba-Choim, odpowiedzialna za ubezpieczenia mieszkaniowe w Warcie.

Żeby jednak ubezpieczyciel mógł udzielić takiej pomocy, bez fatygowania posiadacza polisy, na miejscu musi być osoba dysponująca kluczami do lokalu. Musi mieć ona też pisemne pełnomocnictwo do podejmowania decyzji w sprawach związanych z nieruchomością. Dzięki temu będzie mogła wezwać pomoc assistance w naszym imieniu, wpuścić do domu specjalistę przysłanego przez zakład ustalić z nim szczegóły usługi.

- Dlatego przed wyjazdem warto zostawić klucze np. komuś z rodziny. Pełnomocnictwo może być sporządzone zarówno przed wyjazdem, jak i po zdarzeniu. W tym drugim wypadku można je przesłać mailem lub faxem. Powinno zawierać numer polisy, dane umożliwiające identyfikację osoby upoważniającej, pełnomocnika, nieruchomości oraz oczywiście zakres czynności do jakich upoważnia się daną osobę – wyjaśnia Vita Jarosz.

Tymczasem – jak wynika z badań „Gdzie, za ile, jak długo – przeciętny Polak na wakacjach" przeprowadzone przez AC Nielsen na zlecenie Mondial Assistance w maju tego roku 72 proc. Polaków planujących w tym roku wakacyjny wyjazd w kraju zamierza pojechać własnym samochodem. Inny transport wybierze zdecydowanie mniej osób - pociąg 16 proc., autobus 14 proc. W przypadku wakacji za granicą większy udział ma samolot, ale samochód wybierze 35 proc. z nas. Powołując się na to samo badanie ogółem na wakacje w tym roku wg deklaracji pojedzie blisko 15 mln Polaków, z tego 9 mln własnym samochodem. Warto więc zadbać również o pojazd. Fachowcy zwracają uwagę, że lato i zazwyczaj dobre warunki na drodze przytępiają uwagę i nie wszyscy zadają sobie trud przygotowania pojazdu do dalekiej podróży. Zapominamy też o statystykach wypadków drogowych - to właśnie w wakacje jest ich najwięcej – wg danych Komendy Głównej Policji w lipcu i sierpniu ubiegłego roku odnotowano odpowiednio 3646 i 3645 wypadków, a miesiące wakacyjne były na czele listy tych, z największą ilością wypadków.

Najlepiej przed wakacyjnym wyjazdem oddać samochód na przegląd do zaufanego warsztatu, który uzupełni płyny, wyreguluje światła i sprawdzi ogólny stan techniczny. Przygotowania do podróży trzeba jednak zacząć od kwestii formalnych. Najważniejsze jest sprawdzenie daty ważności przeglądu technicznego i obowiązkowego ubezpieczenia. Warto też sprawdzić czy posiadamy ubezpieczenie assistance, i czy obowiązuje w kraju/krajach, do których się wybieramy. Obciążony pojazd pokonujący duże odległości, często przy wysokiej temperaturze powietrza może sprawiać kłopoty, nawet jeśli wcześniej był niezawodny.

- Co roku pomagamy zmotoryzowanym turystom w wielu miejscach Europy – tłumaczy Piotr Ruszowski, dyrektor sprzedaży i marketingu Mondial Assistance. - Obok awarii i stłuczek podczas wakacji zdarzają się też nietypowe sytuacje jak zatrzaśnięcie kluczyków w pojeździe czy brak paliwa na jakimś pustkowiu. Wezwanie lokalnej pomocy może wtedy być trudne, nie tylko ze względu na barierę językową. Z pewnością łatwiej zadzwonić na przygotowany przed wyjazdem numer assistance i uzyskać pomoc przez polską infolinię.

Pomoc jaką możemy uzyskać w ramach assistance to - w zależności od posiadanego pakietu: dowóz paliwa, naprawa na miejscu, holowanie, zakwaterowanie, pojazd zastępczy, transport podróżujących, odbiór pojazdu po naprawie, strzeżony parking dla uszkodzonego pojazdu czy zastępczy kierowca. Wszystkie usługi zamawia i koordynuje polskojęzyczna infolinia. Ile to kosztuje?

– Być może zabrzmi to zbyt optymistycznie, ale bardzo często nic nie kosztuje – dodaje Piotr Ruszowski. -  Po prostu wiele z pakietów ubezpieczenia OC/AC zawiera też usługę assistance obejmującą Polskę i kraje UE. Najlepiej to sprawdzić przed wyjazdem na wakacje. Jeśli takiego ubezpieczenia nie mamy warto o nim pomyśleć, tym bardziej że koszt jest niewielki, a możliwość zakupu on-line powoduje, że można to zrobić nawet w ostatniej chwili, na dzień przed wyjazdem

Wg badań na szczycie listy najpopularniejszych krajów, do których w tym roku planują pojechać Polacy jest Chorwacja (14 proc. wskazań). W pierwszej dziesiątce są też Włochy, Niemcy, Francja czy Bułgaria. Do tych krajów w większości pojedziemy samochodami, warto więc przed takim wyjazdem sprawdzić różnice w przepisach czy obowiązkowym wyposażeniu samochodu. Przed planowaniem wyjazdu warto wejść na stronę MSZ i sprawdzić czy w kraju, do którego mamy zamiar się wybrać nie ma sytuacji stwarzających zagrożenia w podróżowaniu.

W większości krajów Europy do obowiązkowego wyposażenia pojazdu należą: pasy bezpieczeństwa zamontowane i używane (na wszystkich siedzeniach pojazdu), foteliki do przewożenia dzieci, trójkąt ostrzegawczy, zapasowy komplet żarówek (za wyjątkiem żarówek typu LED i im podobnych), gaśnica, apteczka, kamizelki odblaskowe. Apteczka, która w Polsce jest jedynie zalecana i za jej brak nie dostaniemy mandatu, w innych krajach Europy jest bezwzględnie wymagana i jest to rygorystycznie przestrzegane np. w Chorwacji, na Słowacji w Czechach, Niemczech, czy na   Węgrzech. Warto sprawdzić też wymagania co do jazdy na światłach – w Chorwacji nie ma wymogu używania ich przez 24 h, ale już przekraczając granicę z Węgrami poza terenem zabudowanym światła muszą być włączone przez całą dobę, przez cały rok.

Przy zagranicznym wyjeździe należy sprawdzić, czy w kraju, do którego się wybieramy, po ewentualnej szkodzie na pewno zadziała polskie ubezpieczenie OC. Jeśli nie, trzeba zaopatrzyć się w tzw. Zieloną Kartę, czyli działający międzynarodowo dowód posiadania ważnego ubezpieczenia komunikacyjnego. Takie potwierdzenie ważne jest w 13 krajach. W większości są to państwa europejskie, jednak do Systemu Zielonej Karty przystąpiły również m.in. Maroko, Iran czy Turcja. A zatem, kto wybierze się samochodem na urlop do takich krajów jak Albania, Czarnogóra czy Macedonia i spowoduje tam stłuczkę lub wypadek, bez Zielonej Karty nie będzie mógł liczyć na ochronę ubezpieczeniową.

- Za posiadaniem takiego ubezpieczenia przemawia przede wszystkim argument finansowy– tłumaczy Marek Dmytryk z Gothaer TU S.A. -  Dzięki Zielonej Karcie kierowca nie narazi się na niepotrzebny koszt wykupienia lokalnego ubezpieczenia, nie raz bardzo drogiego. Poza tym zyskuje gwarancję, że za spowodowane przez siebie kolizje nie zapłaci z własnych środków, lecz zrobi to za niego ubezpieczyciel