Reklama
Rozwiń
Reklama

Strajk Lufthansy dotkliwy dla pasażerów

Wyjątkiem były niektóre połączenia między Frankfurtem i Monachium i trzy rejsy na londyńskie Heathrow. Z Duessledorfu odleciał w sobotę rano tylko jeden samolot - na nowojorskie lotnisko Newark.

Aktualizacja: 07.11.2015 11:15 Publikacja: 07.11.2015 11:04

Strajk Lufthansy dotkliwy dla pasażerów

Foto: Bloomberg

Niemiecki przewoźnik ma wykonać 7 listopada praktycznie tylko jedno połączenie z Frankfurtu do Warszawy i wiadomo również, że poranny lot LH z Warszawy do Frankfurtu zostanie odwołany.

Tylko w ciągu półtora dnia protestu zorganizowanego przez związek stewardów i stewardes UFO z powodu zakłóceń w podróży, bądź konieczności ich odwołania ucierpiało już według informacji prasy niemieckiej, 60 tysięcy pasażerów. W piątek, 6 listopada odwołano 290 lotów europejskich i 23 międzykontynentalne, 7 listopada odwołanych rejsów będzie wyraźnie więcej, a protest potrwa do 10 wieczorem.

A to dopiero początek, bo nadal normalnie latają samoloty z Monachium, ponieważ związkowcy postanowili nie komplikować wyjazdów dzieci i młodzieży na jesiennie ferie. Nie jest więc wykluczone, że w poniedziałek, oprócz Duesseldorfu i Frankfurtu ucierpią także loty z Monachium.

Nie będzie natomiast odwołanych rejsów w niedzielę, bo związkowcy uznali, że wtedy ludzie podróżują przede wszystkim prywatnie. W poniedziałek związkowcy znów zamierzają wrócić do protestu.

Lufthansa ze swojej strony zapewnia, że robi wszystko, co tylko jest możliwe, aby pasażerowie ucierpieli jak najmniej. Na stronie przewoźnika każdy z podróżnych może znaleźć informacje dotyczące jego rezerwacji. Warto tam zajrzeć, zanim wyjedziemy na lotnisko. Jak wyliczył Jochen Rothenbacher z agencji Equinet ten strajk kosztuje Lufthansę 20 mln euro dziennie, czyli gdyby rzeczywiście UFO był zdeterminowany przetrzymać zarząd używając strajku jako nacisku straty sięgną nawet 140 mln euro. poprzednie dwa tegoroczne protesty pilotów - 130 mln.

Reklama
Reklama

Związkowcy twierdzą, że ich strajk był „nieunikniony", ponieważ wyczerpały się możliwości negocjacyjne dotyczące warunków odchodzenia na wcześniejsze emerytury oraz płac. UFO nie zgadza się na jakiekolwiek zmiany w obecnie obowiązującym systemie, zarząd twierdzi, że jest on zbyt kosztowny i powoduje, że przewoźnik w obliczu konkurencji z Ryanairem i EasyJetem ma zbyt wysokie koszty.

Przewoźnik chce również unieważnić umowę emerytalną z pilotami, którzy chcieliby odchodzić na emeryturę w wieku 55 lat i do czasu skończenia 65 lat, kiedy nabierają pełnych praw emerytalnych otrzymywać 60 proc. zarobków. Zarząd nadal negocjuje z pilotami ze związku Cockpit oraz pracownikami służb naziemnych zrzeszonych w Verdi.

Transport
Ważą się losy jednego z największych lotnisk w Polsce. Wkrótce kluczowa decyzja
Transport
Zachodnie auta objęte sankcjami wjeżdżają do Rosji przez Chiny
Transport
Samoloty Lufthansy zostały na ziemi. Strajkują piloci i personel pokładowy
Transport
Lotnisko w Radomiu nie dla samych pasażerów. PPL mają pomysł na ratunek
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama