Kreml buduje atomowe lodołamacze; sankcje podnoszą koszty i opóźniają terminy

Flota rosyjskich lodołamaczy nuklearnych ma się powiększyć o dwie jednostki - „Stalingrad” i „Leningrad”. Mają je zbudować rosyjskie stocznie, które od agresji Kremla na Ukrainę i sankcji, mają ogromne kłopoty z dokończeniem lodołamacza Rossija.

Publikacja: 27.01.2024 15:08

Prezydent Rosji Władimir Putin na uroczystości położenia stępki pod budowę atomowego lodołamacza "Le

Prezydent Rosji Władimir Putin na uroczystości położenia stępki pod budowę atomowego lodołamacza "Leningrad" w petersburskiej stoczni

Foto: AFP, Pavel BEDNYAKOV

Zgodnie z sowiecką tradycją wszystko, co buduje Rosja ma być naj… Także flota lodołamaczy atomowych projektu 22220 zakłada powstanie największych i najsilniejszych statków do kruszenia lodów w Oceanie Lodowatym.

W piątek w Petersburgu Putin położył stępkę pod lodołamacz nuklearny „Leningrad”. Budowa „Stalingradu” rozpocznie się w 2025 roku. Władze obwodu wołgogradzkiego tłumaczą, że „Stalingrad” otrzyma swoją nazwę w celu „zachowania pamięci historycznej o wyczynach obrońców Stalingradu” i „wojskowo-patriotycznej edukacji obywateli .”

Rossija ma kłopoty

Flota „będzie pływała wzdłuż Północnego Szlaku Morskiego, brała udział w najważniejszych programach rozwoju i badań Arktyki oraz zapewniała dostawy ładunku, materiałów budowlanych i paliwa. ”

Tymczasem wciąż nie gotowy jest największy z całej floty lodołamacz „Rossija". W minionym roku Kommersant dowiedział się o wzroście kosztów budowy o 40–60 proc., od bazowej ceny 127 mld rubli (5,7 mld zł) a okres budowy wydłuży się od grudnia 2027 r.

To wszystko z powodu rosyjskiej napaści na Ukrainę, co skutkowało zachodnimi sankcjami, w tym przerwaniem dostaw dla rosyjskich stoczni. Koncern Rosnieft - który jest zamawiającym lodołamacz, konieczność zmiany terminu i kosztów tłumaczy przerwaniem dostaw dużych odlewów kadłuba – wsporników wału napędowego, zębów lodowych, wsporników płetwy steru. W 2022 roku miały je dostarczyć ukraińskie zakłady w Krematorsku.

Po agresji rosyjskiej, zamówienie przejęła rosyjska firma UZTM-KARTEX, a terminy dostaw części zostały wstępnie przesunięte na sierpień 2025 roku

Rossija ma być największym lodołamaczem świata. Moc wyniesie 120 MW. Państwowa umowa na budowę lodołamacza Rossija została podpisana w kwietniu 2020 roku. Klientem był Atomflot (należy do Rosneftu), wykonawcą dalekowschodni kompleks stoczniowy Zvezda.

Długość statku wyniesie 209,2 m, szerokość 47,7 m. Lodołamacz będzie w stanie skruszyć lód o grubości 4,3 m. Jednostka ma umożliwić całoroczną żeglugę statkom (głównie gazowcom Novateku) Północnym Szlakiem Morskim z prędkością 10–12 węzłów dla eksportu węglowodorów.

O 12 proc. wzrosną koszt kontraktu na dostawę bloku jądrowego dla lodołamacza. Tu termin także przesunięty został co najmniej na 2025 rok.

Projekt 22220

Poza „Rossiją" lodołamacze nuklearne projektu 22220 mają moc 60 MW i są większe od boiska piłkarskiego — 173,3 m, długości, szerokość – 34 m, a wyporność – 33,5 tys. ton.
Statki posiadają elektrownię dwureaktorową, której głównym źródłem mocy jest reaktor nowej generacji RITM-200. Maksymalna prędkość statku wynosi 22 węzły, a jego żywotność - 40 lat. Załoga lodołamacza liczy 52 osoby.
Dotąd zbudowano trzy statki Projektu 22220 – „Arktika” (wiodący), „Syberia” i „Ural”. W Stoczni Bałtyckiej w Petersburgu kontynuowana jest budowa lodołamaczy „Jakucja„ i „Czukotka”. 

Transport
Francuscy kontrolerzy obiecali nie strajkować. Zmienili zdanie
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Transport
Koniec strajków w Lufthansie. Pasażerowie odetchną, chociaż nie do końca
Transport
Ryanair przegrywa w Hiszpanii, zapłaci załodze więcej
Transport
Boeing niedbale produkował największe samoloty? Rusza śledztwo
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Transport
Miasta mogą mieć problemy z zakupem elektrycznych autobusów