Na razie jednak największy brytyjski port lotniczy, London Heathrow, sugeruje, aby w okresie przed Bożym Narodzeniem i około Nowego Roku w bagażu podręcznym nie przewozić żadnych płynów, bo to przyspieszy kontrolę bezpieczeństwa.

London City Airport na jednym z przejść do kontroli bezpieczeństwa we współpracy z Leidos Holdings Inc zainstalował specjalne skanery najnowszej generacji w celu ich przetestowania. W planach jest, aby od kwietnia 2023 już wszyscy korzystający z tego portu mogli korzystać z nowych udogodnień — poinformowało lotnisko w komunikacie opublikowanym w ostatni piątek, 25 listopada. Będzie to pierwsze takie lotnisko w Wielkiej Brytanii, na którym wprowadzono tomografię komputerową pozwalającą na obejrzenie wnętrza bagażu z każdej strony, a nie statycznie.

Czytaj więcej

Nadchodzi rewolucja na lotniskach. Koniec 100-mililitrowych buteleczek?

Będzie to wielkie udogodnienie dla pasażerów odprawiających się w tym porcie, ponieważ latają stamtąd osoby przylatujące do Londynu na jeden dzień, które potem jadą do pobliskiego City i Canary Wharf, gdzie mieszczą się siedziby najważniejszych instytucji finansowych i wielkich firm. Znacznie przyspieszy to kontrolę bezpieczeństwa, która stanie się i szybsza, i mniej stresująca.

Z tym że zaawansowane technologicznie skanery są już zamontowane na dwóch lotniskach europejskich — w Helsinkach oraz w Amsterdamie. A także w niektórych portach amerykańskich i na seulskim Incheon. Wszystkie one korzystają z technologii 3-D, która pozwoli na określenie, czy dany bagaż trzeba jednak skontrolować w sposób tradycyjny, czy też nie.

Testowanie podobnych urządzeń rozważa warszawskie Lotniso Chopina, zanim ostatecznie zostaną złożone zamówienia na wyposażenie Lotniska Solidarność w Baranowie.