Dlaczego zachodnia Europa idzie na wojnę z polskimi tirami?
Bo okazało się, że potrafimy być poważnym graczem na rynku - mówi Maciej Wroński, szef Związku Pracodawców Transport i Logistyka Polska
Płaca minimalna i jednolita w sektorze transportowym to tylko sposób na ochronę zachodniego rynku – uważa Wroński. To tylko pretekst by zablokować ekspansję polskich firm.
Polskie firmy transportowe są wciąż konkurencyjne, głównie dlatego, że są tańsze. - To jednak tylko pretekst - uważa Maciej Wroński i dodaje, że polskie firmy wygrywają także jakością. - To pretekst by zablokować ekspansję polskich firm - dodaje.
- Tylko kto nas zastąpi na tym rynku – pyta Wroński. - Tylko kto nas zastąpi? - pyta prezes ZPTiLP. - Francuski kierowca nie pojedzie na średni i długi dystans, bo on jest przyzwyczajony do 35-godzinnego tygodnia pracy i w piątek w południe musi być w domu - mówi Wroński i dodaje, że towarów nie będzie komu wozić.
Polskie firmy będą musiały nie tylko wprowadzić płace minimalna francuską, ale także spełnić szereg wyśrubowanych norm prawnych i administracyjnych. To też jest jeden z elementów blokowania polskich firm. Na rynku francuskim wytrwają tylko duże firmy, a małe firmy nie będą w stanie się dostosować - mówi Maciej Wroński przypominając, że 80 proc. firm transportowych w Polsce, to małe firmy rodzinne.
Czy Bruksela jest bezsilna w tej sprawie?
- W Brukseli rządzi ten kto ma siłę, w tym wypadku odpowiednia silę polityczną. Nie ukrywajmy UE rządzą przede wszystkim Niemcy i Francuzi, a przewagę w europarlamencie ma frakcja socjalistyczna - mówi szef ZPTiLP.