- Trzeba uczciwie powiedzieć, że najbliższe dwa lata to będzie okres przygotowawczy. Jeżeli za dwa lata uda się nam zawrzeć umowę projektuj-wybuduj na budowę portu Solidarność, będę uważał, że wykonaliśmy kawał dobrej roboty - mówił Wild na konferencji prasowej.

Port lotniczy Solidarność ma powstać w miejscowości Stanisławów w gminie Baranów. Jak mówił Wild, pierwszy samolot odleci z Centralnego Portu Komunikacyjnego w połowie 2027 r.

Dziennikarze pytali Wilda, jak będzie wyglądało finansowanie inwestycji i czy pieniędzy rząd będzie szukał na Dalekim Wschodzie.

- Zdecyduje oferta, która będzie leżeć na stole. Mamy dwa lata na podjęcie ostatecznej decyzji, co do formuły finansowania tego przedsięwzięcia. Przez dwa lata kandydaci na partnerów tej inwestycji, którzy dzisiaj wydają się szczególnie atrakcyjni, mogą przestać nimi być. Inni z kolei mogą się okazać czarnymi końmi i wygrać ten wyścig - wyjaśniał.

Wild poinformował ponadto, że nazwa portu lotniczego "Solidarność" to jego "autorska inicjatywa".

Tłumaczył, że sama budowa lotniska pochłonie 20 mld złotych. Rozbudowa węzła kolejowego kolejnych 8 - 9 mld złotych. Węzeł drogowy może zaś kosztować - w zależności od zakresu prac - między 2 a 7 mld złotych. W sumie koszt CPK, ma więc wynieść 31 - 35 mld złotych.

- O finansowanie się nie niepokoimy. Mamy interesujące oferty - zapewniał Wild. Dodał, że w wypadku inwestycji tej skali "mówimy tak naprawdę o dwóch przedsięwzięciach". Pierwsze, jak wyliczał, jest "nastawione na zysk, ponieważ na portach lotniczych się zarabia". - Nie tylko na opłatach lotniskowych, ale także na obsłudze pasażerów. Między 30 a 50 procent dochodów portów lotniczych bierze się z obsługi pasażerów i dlatego budowa portów lotniczych jest dochodowym interesem - przekonywał.

Zaznaczył jednak, że "na infrastrukturze kolejowej, na infrastrukturze drogowej, co do zasady się nie zarabia" i dlatego "ciężar inwestycji będzie musiało w tym zakresie wziąć na siebie państwo". I to jest ten drugi aspekt projektu.

Zwrócił jednak uwagę, że kolej jest najbardziej ekologicznym środkiem transportu a jej budowę wspiera Unia Europejska. - Kolej realizuje cele Unii Europejskiej w zakresie ekologii i ochrony środowiska. Chcemy partycypować w tym trendzie i liczymy tutaj na dofinansowanie ze środków unijnych - dodał.

Minister dodał, że koncepcja portu "wymaga zmiany dokumentów strategicznych". - Już wkrótce będziemy pracować nad nową strategią transportu - poinformował. Ma ona uwzględniać zmiany wynikające z koncepcji i "w tym zakresie będzie prowadzony dialog z Ministerstwem Infrastruktury i Budownictwa".

- Jeśli chodzi o przedsięwzięcie stricte komercyjne, czyli budowę portu Solidarność, przewidujemy powołanie spółki specjalnego przeznaczenia. To wydaje się nam całkowicie naturalne. Jakie podmioty będą budować sieć kolejową powinno się wyjaśnić w najbliższym czasie - powiedział.

Dopytywany, czy nie powinna za to odpowiadać spółka PKP Polskie Linie Kolejowe, która jest zarządcą infrastruktury kolejowej, odparł: "Jest to jeden z wariantów, który bierzemy pod uwagę". - Musimy pamiętać, że w Polsce od 20 lat praktycznie nie buduje się kolei - tłumaczył.

W ocenie Wilda, lokalizacja nowej inwestycji budzi emocje, "ponieważ inwestycja w takiej skali całkowicie zmienia sposób funkcjonowania całych obszarów".

- Chcielibyśmy podkreślić, że będziemy dążyć do maksymalnego pogodzenia interesów mieszkańców okolicznych miejscowości i interesu państwa, aby wszelkie niedogodności Rzeczpospolita wynagrodziła ludziom, którzy mieszkają na tym terenie - mówił pełnomocnik. Dodał, że rząd przygotuje ofertę "godziwych odszkodowań, a dla osób, które nie zdecydują się na gratyfikację pieniężną, jesteśmy gotowi wybudować nowy Stanisławów".

Zwrócił uwagę, że wybierając optymalną trasę lotniczą z Tokio do Wiednia, z Barcelony do Pekinu, z Bangkoku do Amsterdamu, trzeba przelecieć nad Warszawą. - Z perspektywy geografii mamy wszelkie zalety centrum komunikacyjnego dla Europy Środkowo-Wschodniej - zaznaczył.

Pełnomocnik dodał, że w naszym regionie Europy, gdzie mieszka 180 mln ludzi, nie ma węzła komunikacyjnego o znaczeniu międzykontynentalnym.

- Nie musimy walczyć o nowe rynki. Musimy skonsolidować rynek, który dzisiaj jest niezagospodarowany. Jeśli chodzi o transport lotniczy, mamy pewne drobne powody do radości - powiedział Wild.