Akcjonariusze mniejszościowi firmy Integer.pl są w trakcie tworzenia porozumienia, którego jednym z celów będzie prowadzenie takiej polityki wobec spółki, by jej akcje pozostały na GPW. Chcą też większej ochrony praw drobnych inwestorów, zwiększenia ich roli w akcjonariacie oraz większego wpływu na skład rady nadzorczej. W kolejnym kroku identyczne porozumienie ma być zawiązane w zależnej od Integera firmie InPost.
Działania graczy są odpowiedzią na wezwanie ogłoszone przez Rafała Brzoskę, prezesa i głównego udziałowca Intergera i fundusz Advent. Podmioty te chcą przejąć wszystkie papiery spółki nieznajdujące się w ich posiadaniu.
Szerokie porozumienie
– Deklarację przystąpienia do porozumienia akcjonariuszy mniejszościowych Integera złożyło już około 140 osób dysponujących niespełna 5 proc. głosów. Ta liczba cały czas rośnie – informuje jeden z organizatorów akcji. Dodaje, że codziennie zgłaszają się nowe osoby. – Naszym celem jest przekroczenie 10 proc. głosów – mówi.
Część osób w porozumieniu akcjonariuszy Integera i InPostu będą stanowić inwestorzy, którzy są udziałowcami Polcolortiu. – Włączam się organizacyjnie w sprawę Integera i InPostu. Akcjonariusze docenili mój wkład w rozwój sytuacji na Polcoloricie i nabyte doświadczenie chcą wykorzystać przy prowadzeniu spraw porozumienia – mówi Kamil Kuśnierek, przedstawiciel akcjonariuszy mniejszościowych Polcoloritu. W firmie produkującej płytki ceramiczne już osiągnięto sukces, gdyż cena w ostatnim wezwaniu wyniosła 5,8 zł, podczas gdy wcześniej określano ją na 0,75 zł.
Mniejszościowi akcjonariusze liczą, że do ich inicjatywy przyłączą się fundusze. Na koniec września ponad 5-proc. pakiety papierów spółki miały Generali OFE, Aegon OFE oraz Aviva OFE. W tym tygodniu do różnych funduszy wysłano pisma z propozycją wypracowania wspólnego stanowiska dotyczącego wezwania. Zwrócono w nim uwagę, że zaproponowanej ceny, czyli 41,1 zł, nie można uznać za cenę godziwą. Drobni inwestorzy nawiązali już kontakt ze Stowarzyszeniem Inwestorów Indywidualnych, które wyraziło aprobatę dla ich działań i zaproponowało pomoc.
Błędne decyzje
– Na spółce Integer.pl ciążą błędne decyzje zarządu, choćby niewłaściwe kierunki ekspansji. Być może obecny zarząd „wysypał się" z pomysłów i nie bardzo wie, jak z tej sytuacji wybrnąć, a kapitan „wskakuje do szalupy ratunkowej, a reszcie zostawia wątpliwej jakości koła ratunkowe" – twierdzi Kuśnierek. Zaznacza, że nie ma na to zgody. Chce, aby Integer pozostał spółką publiczną.
– Mamy wolę pomocy, chociażby poprzez rozważanie objęcia nowej emisji akcji z prawem poboru dla obecnych akcjonariuszy – dodaje. Dzięki temu drobni inwestorzy mogliby przyczynić się m.in. do restrukturyzacji długu spółki.
Część udziałowców uważa, że ewentualne pozyskanie przez spółkę inwestora strategicznego będzie dobrą informacją. Chcą jednak, aby cena w wezwaniu została podniesiona. Na razie nie określają, do jakiego poziomu. Przekonują, że spółka nie jest zagrożona utratą płynności.
Brzoska, uzasadniając zawarcie porozumienia z Adventem i ogłoszenie wezwania na Integera, podał, że dzięki tym działaniom spółka pozyska środki na dalszy rozwój i na spłatę długów. Do chwili zamknięcia tego numeru „Rzeczpospolitej" spółka nie udzieliła nam komentarza.