To kolejna nagła zmiana w gronie najwyższych urzędników związanych z zarządzaniem drogową infrastrukturą. W końcu września ze stanowiska zrezygnował wiceminister infrastruktury i budownictwa Jerzy Szmit, odpowiedzialny w resorcie właśnie za drogi. Niespodziewane zdymisjonowanie Kondraciuka było kompletnym zaskoczeniem także w samej GDDKiA. Pojawiają się opinie, że dymisja może być związana z niepewną przyszłością ministra infrastruktury i budownictwa Andrzeja Adamczyka. Od dłuższego czasu jest on wymieniany w gronie ministrów, którzy stracą stanowiska w wyniku zapowiadanej rekonstrukcji rządu.