Joe Biden zabrał głos przed pojawieniem się w Reno w stanie Nevada. - Pozwólcie mi wyjaśnić coś Trumpowi, jego ludziom oraz interesom finansującym ataki na mnie - powiedział.
- Nigdzie się nie wybieram. Nie zniszczysz mnie.Nie zniszczysz mojej mojej rodziny. Nie obchodzi mnie, ile pieniędzy wydajesz i jak brudne są te ataki - dodał.
Biden prowadzi w większości sondaży wśród 19 Demokratów, którzy liczą na nominację swojej partii.
W odpowiedzi Biden oskarżył Trumpa o nadużywanie władzy. - Zrobił to, ponieważ jak każdy tyran, boi się. Boi się, jak mocno pokonam go w listopadzie przyszłego roku - powiedział.
Demokraci w Izbie Reprezentantów wszczęli formalne śledztwo ws. impeachmentu Donalda Trumpa, który został oskarżony o ubieganie się o zagraniczną pomóc w celu oczernienia potencjalnego rywala, byłego wiceprezydenta Joe Bidena, który ubiega się o nominację prezydencką przed wyborami w 2020 roku.
Spiker Izby Reprezentantów, Nancy Pelosi, ogłosiła wszczęcie śledztwa po spotkaniu za zamkniętymi drzwiami z udziałem parlamentarzystów Demokratów. Pelosi podkreśliła, że działania Trumpa szkodzą bezpieczeństwu narodowemu i naruszają amerykańską konstytucję.
Zmianę stanowiska Pelosi ws. impeachmentu prezydenta wywołały doniesienia, że Trump naciskał na prezydenta Ukrainy, Wołodymyra Zełenskiego, w czasie rozmowy telefonicznej z 25 lipca, by ten pomógł mu w prześwietleniu Joe Bidena i jego syna, Huntera - ten ostatni pracuje dla firmy wydobywającej gaz na Ukrainie.