Jak mówi rozmówca Reutersa Republikanie w komisji wywiadu kwestionowali informacje podane przez przedstawicieli Wywiadu Narodowego.

- Republikanie zareagowali tak,. jak można się spodziewać. Zaczęli szaleć. Kwestionowali (słowa przedstawicieli) wywiadu - dodaje.

Przedstawiciele wywiadu mieli ostrzec komisję na niejawnym posiedzeniu, że Rosja pracuje nad tym, aby podważyć legalność przebiegu wyborów prezydenckich, a jednocześnie wspiera starania Trumpa o reelekcję.

- Oni wspierają jednego kandydata - powiedział informator dodając, że przedstawiciele wywiadu zeznający przed komisją jednoznacznie wskazywali, że chodzi o obecnego prezydenta USA.

"New York Times" dzień po posiedzeniu komisji pisał, że Trump upomniał p.o. dyrektora Wywiadu Narodowego, Josepha Maguire za to, że ten pozwolił przedstawicielom wywiadu wystąpić przed komisją.

19 lutego Trump powołał Richarda Grenella, ambasadora USA w Niemczech, na stanowisko p.o. dyrektora Wywiadu Narodowego. Grenell uważany jest za osobę lojalną wobec Trumpa.

Amerykański wywiad uznaje, że poprzez rozprzestrzenianie tzw. fake newsów, cyberataki i inne operacje specjalne, Rosja starała się pomóc w wyborze Donalda Trumpa w wyborach z 2016 roku. Trump wielokrotnie kwestionował te ustalenia.

Specjalny zespół kierowany przez prokuratora Roberta Muellera nie znalazł dowodów na to, by osoby z otoczenia Trumpa działały w porozumieniu z Rosjanami przed wyborami w 2016 roku.