W ciągu doby w Meksyku zmarło na COVID-19 816 osób.
Łącznie od początku epidemii w Meksyku wykryto 105680 zakażeń koronawirusem i 12545 zgonów z powodu COVID-19.
Przedstawiciele resortu zdrowia tłumaczą, że gwałtowny przyrost liczby wykrywanych zakażeń i liczby zgonów z powodu zakażenia koronawirusem w Meksyku to efekt uwzględniania w statystykach danych sprzed wielu dni, które dopiero teraz spłynęły do Ministerstwa Zdrowia.
Jednocześnie rząd Meksyku przyznaje, że rzeczywista liczba zgonów z powodu COVID-19 w Meksyku może być wyższa. Według szacunków Reutersa jest ona 2,5 razy wyższa od oficjalnie podawanej.
Lopez Obrador zapewnia jednak, że władze kontrolują sytuację.
- To nie jest Nowy Jork - powiedział prezydent Meksyku nawiązując do gwałtownego przebiegu epidemii w tym stanie USA, w którym stwierdzono jak dotąd ponad 375 tys. zakażeń i ponad 30 tys. zgonów z powodu COVID-19.
Prezydent podkreślił, że w Meksyku to rodziny opiekują się seniorami i nie oddają ich do domów opieki tak jak się to dzieje w Europie i USA, dzięki czemu są oni bezpieczniejsi.
Lopez Obrador mówił też, że w Meksyku stwierdzono mniej zgonów w przeliczeniu na mieszkańca niż we Francji, Hiszpanii, Niemczech czy Brazylii.
- Nie dajmy się psychozie, nie dajmy się strachowi - stwierdził.