Jak pisze BBC wprowadzony w Grecji reżim sanitarny dotyczący domów publicznych zakłada, że każdy klient może być przyjmowany przez maksymalnie 15 minut.

Władze rekomendują, by zarówno klienci, jak i pracownicy domów publicznych nosili maski.

Drzwi i okna w domach publicznych mają być otwarte, aby stale zapewniać przepływ powietrza.

Ponadto opłaty od klientów mają być przyjmowane wyłącznie w formie płatności kartą. Domy publiczne mają też przechowywać listy z danymi swoich klientów - w tym z ich nazwiskami i numerami telefonów - w zamkniętych kopertach przez cztery tygodnie, w przypadku gdyby władze musiały szukać osób mających kontakt z osobą zakażoną.

Jak pisze Reuters pracownice seksbranży uważają, że takie ostre reguły mogą zagrozić działalności domów publicznych ponieważ klienci będą się obawiali przekazywać domom publicznym dane osobowe i nie wykluczają, że prostytucja będzie musiała zejść w Grecji do podziemia.

W Grecji jak dotąd wykryto 3148 zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 i 185 zgonów z powodu COVID-19.