Reklama

Chińska szczepionka, broń Jaira Bolsonaro

Monica Calazans, 54-letnia czarnoskóra pielęgniarka z Sao Paulo, została pierwszą Brazylijką zaszczepioną na covid. Ale chiński preparat Sinovac jest tylko w 50,4 proc. skuteczny.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Vanusa Costa Santos z ludu Kaimbe, jako jedna z pierwszych dostała szczepionkę. 17 stycznia w szpita

Vanusa Costa Santos z ludu Kaimbe, jako jedna z pierwszych dostała szczepionkę. 17 stycznia w szpitalu w Sao Paulo

Foto: AFP

Reklama
Reklama
Reklama

Jair Bolsonaro nie tak sobie wyobrażał początek zabezpieczania przed zarazą kraju, który po USA opłakuje najwięcej jej ofiar (oficjalnie 210 tys., faktycznie więcej). Uroczystość miała się odbyć w Pałacu Alvorada w Brasilii, siedzibie głowy państwa. Przywódca postawił jednak warunek: szczepionka będzie pochodziła z Zachodu.

Brazylia przystępuje do szczepienia 210 mln obywateli z wielkim opóźnieniem nie tylko w stosunku do Europy i Ameryki, ale też Meksyku czy Argentyny. Zwłoka może być jeszcze większa. Choć brazylijski urząd ds. leków zatwierdził preparat Sinovac i AstraZeneca, ten drugi wciąż nie dotarł. Joao Doria, gubernator najpotężniejszego brazylijskiego stanu Sao Paulo i czołowy rywal Bolsonaro w wyborach jesienią przyszłego roku, nie mógł przepuścić takiej okazji i zorganizował u siebie uroczystość zaszczepienia Calazans.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama