Emilewicz, nawiązując do zwiększonego ruchu w sklepach po ogłoszeniu przez rząd decyzji o zamknięciu szkół podkreśliła, że "dzisiaj najlepszym sposobem przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się wirusa jest ograniczenie kontaktu (z ludźmi)".

Minister zapewniła też, że nie ma potrzeby robienia większych zapasów żywności.

- Dzisiaj wychodzenie do miejsc, gdzie jest dużo osób, jest niewskazane - mówiła.

Apelowała jednocześnie o proobywatelskie postawy. - Zobaczmy kto w naszym sąsiedztwie jest starszy, komu musimy pomóc robić zakupy - mówiła.

- Proszę nie obawiać się, sklepy nie zostaną zamknięte, ani dostawy nie będą ograniczone - mówiła Emilewicz dodając, że producenci żywności w Polsce są gotowi "produkować więcej". 

Z kolei szef KPRM Michał Dworczyk apelował do pracodawców, by "zgodnie z obowiązującymi przepisami maksymalnie wdrożyć zdalną pracę".

- Administracja rządowa już zaczęła to robić. Od dzisiaj 55 proc. pracowników KPRM pracuje zdalnie. Będziemy starali się jeszcze zwiększyć tę liczbę - mówił.

11 marca rząd ogłosił decyzję o zamknięciu na dwa tygodnie szkół, przedszkoli, żłobków i uniwersytetów w Polsce. Nieczynne będą również kina, teatry, opery. Wprowadzono również zakaz organizowania imprez masowych.

Decyzje te mają związek z pandemią koronawirusa SARS-CoV-2. Jak dotąd w Polsce wirusa wykryto u 47 osób.