Przedkliniczne testy obejmujące m.in. wstrzykiwanie fretkom potencjalnych szczepionek przebiegają obecnie w placówce CSIRO w okolicach Melbourne.

Pierwsza faza testów potrwa ok. trzech miesięcy. Dyrektor CSIRO ds. zdrowia, Rob Grenfell powiedział Reutersowi, że szczepionka może być możliwa do powszechnego stosowania przed końcem 2021 roku.

- Trzymamy się optymistycznego okresu 18 miesięcy na przygotowanie szczepionki - powiedział Grenfell. - To oczywiście może się zmienić. Jest wiele technicznych wyzwań, z którymi musimy sobie poradzić - dodał.

Grenfell dodał, że naukowcy pracują w "nadzywczajnym" tempie - faza prekliniczna testów rozpoczęła się po ośmiu tygodniach od rozpoczęcia prac (zazwyczaj zajmuje to nawet dwa lata).

Koronawirusem SARS-CoV-2 zakaziło się ponad 900 tys. osób w 207 państwach i terytoriach świata. Liczba ofiar wirusa zbliża się do 50 tysięcy.

W Australii stwierdzono 5200 zakażeń i 24 zgony.

Według Grenfella testy jednej z dwóch szczepionek, nad którymi pracują australijscy naukowcy, na ludziach mogą rozpocząć się jeszcze w kwietniu albo na początku maja.

CSIRO było pierwszą placówką naukową poza Chinami, która wyhodowała w warunkach laboratoryjnych koronawirusa, by rozpocząć przedkliniczne badania wirusa.

W lutym CSIRO udowodniło, że fretki reagują na koronawirusa podobnie jak ludzie.