Reklama

Polański może spędzić w areszcie jeszcze kilka dni

Zdaniem władz nie zostały spełnione wszystkie warunki niezbędne do zwolnienia reżysera

Publikacja: 30.11.2009 20:54

Pod domem reżysera czekają ekipy telewizyjne

Pod domem reżysera czekają ekipy telewizyjne

Foto: AFP

Szwajcarskie władze twierdzą, że nadal nie otrzymały kaucji, która jest jednym z warunków zwolnienia Romana Polańskiego z aresztu. Nie jest także gotowy system monitoringu, który ma informować policję o ruchach reżysera. – Gdyby warunki zostały spełnione, już byłby w Gstaad – stwierdził Folco Galli, rzecznik szwajcarskiego Ministerstwa Sprawiedliwości.

W środę szwajcarski sąd zdecydował, że Polański będzie mógł we własnym domu w Gstaad czekać na decyzję o ewentualnej ekstradycji do USA. Obawiając się jego ucieczki, sąd zażądał kaucji w wysokości 3 milionów euro, która ma zostać uzyskana pod zastaw paryskiego mieszkania reżysera. Podejrzany ma nosić elektroniczną bransoletę. Musi też tymczasowo oddać dokumenty.

W weekend firma ochroniarska instalowała w domu Polańskiego system czujników, które mają zaalarmować władze, gdyby aresztant próbował go opuścić. Objęty aresztem domowym reżyser nie będzie mógł wychodzić na zewnątrz, ale poza tym będzie miał całkowitą swobodę. Może korzystać – bez żadnej kontroli – z telefonu i Internetu. Wolno mu też zapraszać gości.

Rano zaczęto odśnieżać drogę dojazdową do rezydencji Polańskiego, co media odebrały jako znak jego rychłego zwolnienia. Francuski konsul Jean-Luc Faure-Tournaire, który odwiedził więźnia, powiedział jednak dziennikarzom, że prawdopodobnie pozostanie on w areszcie jeszcze kilka dni.

Polański jest oskarżony o dokonanie w 1977 roku w USA gwałtu na 13- letniej Samancie Gailey, którą odurzył alkoholem i narkotykami. Tuż przed ogłoszeniem wyroku mający francuski paszport reżyser zbiegł do Francji, która z zasady nie zgadza się na ekstradycję swoich obywateli. 26 września twórca m.in. „Chinatown”, „Dziecka Rosemary” i „Pianisty” został aresztowany w Szwajcarii, gdzie przyjechał po nagrodę za całokształt twórczości.

Reklama
Reklama

Adwokaci 76-letniego laureata Oscara zapowiadają, że nie zgodzą się na ekstradycję. Oznacza to, że cała procedura może się ciągnąć miesiącami. Ambasador USA w Szwajcarii Don Beyer namawia reżysera, by dobrowolnie udał się do Ameryki i poddał karze. – Będzie miał to za sobą – powiedział gazecie „Sonntags Blick”. Zdaniem szwajcarskich władz reżyserowi grożą najwyżej dwa lata więzienia.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1459
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1458
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1457
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1456
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama