W ostatni czwartek zginął także Abu Humam al-Szami, dowódca wojskowy Dżabhat an-Nusra. Informację przekazała m.in syryjska agencja SANA. Początkowo uważano, że al-Szami zginął w nalocie sił koalicji przeciwko Państwu Islamskiemu. Atak miał nastąpić w okolicach miejscowości Atmeh w prowincji Idlib. Jednak pułkownik Steve Warren, z biura prasowego Pentagonu zaprzeczył tym informacjom. Powiedział też, że koalicja nie dokonywała nalotów w tym rejonie w ciągu ostatnich 24 godzin.
Faktem jest, że państwa arabskie walczące z IS atakują tylko i wyłącznie cele IS. Natomiast USA rzeczywiście okazjonalnie likwidowały w Syrii bojowników an-Nusry.
Najprawdopodobniej ostatni atak pod Atmeh przeprowadziło lotnictwo reżimu Asada. Również w niedzielę w wyniku nalotów syryjskich sił rządowych zginęło kilkunastu innych działaczy an-Nusry, tym razem w okolicach Damaszku.