Szef MON podczas spotkania ministrów obrony państw NATO w Brukseli rozmawiał z szefem Pentagonu Pete'em Hegsethem o współdziałaniu i kolektywnej obronie oraz o sprawach związanych z bezpieczeństwem Polski i współpracy z USA. Poinformował, że otrzymał oficjalną odpowiedź na list z 29 maja zgłaszający gotowość Polski do utworzenia stałej bazy wojsk amerykańskich. Przeczytał też fragment tej odpowiedzi.

„Narodowa strategia obrony Stanów Zjednoczonych jasno wskazuje, że Departament Wojny priorytetowo będzie traktował zaangażowanie z modelowymi sojusznikami, takimi jak Polska, które wykonują swoją część w zakresie obrony sojuszniczej. W tym duchu mam przyjemność poinformować, że Departament Wojny jest otwarty na ofertę Polski w zakresie stałego stacjonowania sił amerykańskich na jej terytorium, jakkolwiek ostateczna decyzja uzależniona będzie od szczegółów takiego porozumienia” – przekazał Kosiniak-Kamysz, cytując amerykańską odpowiedź na polski wniosek.

Dodał, że Polska i USA uzgodniły, iż przeprowadzona zostanie szczegółowa analiza tej sprawy, a on przez Radę Ministrów i premiera Donalda Tuska został upoważniony do koordynacji tych działań i prowadzenia rozmów ze stroną amerykańską. Jak zaznaczył Kosiniak-Kamysz, jest to wielka operacja.

Władysław Kosiniak-Kamysz o stałej bazie wojsk USA w Polsce

Kosiniak-Kamysz podkreślił, że utworzenie bazy będzie wymagać współdziałania rządu z ośrodkiem prezydenckim, parlamentem i zabezpieczenia środków finansowych. – I to chciałbym zadeklarować – powiedział szef MON.

Czytaj więcej

Polska chce stałej bazy USA. „Amerykanie są zainteresowani”

– Tutaj gramy wszyscy razem: pan prezydent, rząd, wszyscy Polacy, jesteśmy jedną drużyną. To jest narodowy strategiczny interes, to jest racja stanu, stała obecność wojsk amerykańskich, o którą zabiegały wcześniejsze rządy, zabiegaliśmy od wielu lat – zaznaczył szef MON. Kosiniak-Kamysz podkreślił, że każda lokalizacja dla stałej bazy USA w Polsce jest bardzo dobra. – Będziemy współdziałać z wojskami amerykańskimi, które oceniają określone lokalizacje – powiedział. - Nie chciałbym stawiać tak dobrze rozpoczętego dialogu i dobrze funkcjonującej współpracy pomiędzy nami pod jakąkolwiek ścianą »ta czy inna lokalizacja«. Każda lokalizacja w Polsce na stałą bazę jest bardzo dobra – powiedział szef MON. Dodał, że obecnie Amerykanie stacjonują m.in. w Poznaniu i Wrocławiu.

Jak dodał, w kolejnym kroku będzie negocjowana stosowna umowa w tej sprawie. – To zawsze strona amerykańska będzie decydować o tym, jakie jest zaangażowanie. Słyszeliśmy bardzo jasną deklarację prezydenta (Donalda) Trumpa mówiącą o 5 tys. żołnierzy, bardzo dziękujemy za nią, bo to jest jasny i wyraźny sygnał sojuszniczy – powiedział szef MON.

Zapewnił, że Polska jest gotowa przeprowadzić konieczne inwestycje i zabezpieczyć teren pod amerykańską bazę. – Do tego zobowiązuje mnie uchwała Rady Ministrów z tego tygodnia, żeby przygotować wszystkie działania w tym zakresie – wyjaśnił Kosiniak-Kamysz.

Minister obrony stwierdził, że jest to „najsilniejsza broń, jaką możemy dysponować” oraz największa zdolność do odstraszania wrogów. Według niego, należy to postrzegać jako inwestycję – nie wydatek, na rzecz polskiego bezpieczeństwa, dlatego współdziałanie jest warunkiem „niezwykle koniecznym”.

Czytaj więcej

Stała baza USA w Polsce. Gen. Różański: Wymagania amerykańskie są niemałe

Polska „modelowym sojusznikiem” Stanów Zjednoczonych

Kosiniak-Kamysz zaznaczył ponadto, że podczas otwartej części spotkania Hegseth „wyraźnie zwrócił uwagę na modelowych sojuszników” i było tam „wyraźne podkreślenie”, że Polska wydaje 5 proc. PKB na obronność, popiera strategię i koncept NATO 3.0, jest zaangażowana w sojuszniczą obronę na wschodniej flance NATO i buduje zabezpieczenie wschodniej granicy UE oraz NATO poprzez Tarczę Wschód.

Foto: PAP