Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 370

Niepotwierdzone doniesienia rosyjskiego portalu Baza mówiły, że na niebie zauważono niezidentyfikowany obiekt i że wysłano myśliwce, aby to sprawdzić.

Serwis Moscow Times informuje, że władze w Petersburgu zamknęły przestrzeń powietrzną nad miastem i obwodem leningradzkim w promieniu 200 km z powodu niezidentyfikowanego obiektu latającego.

Miasto wprowadziło plan "Dywan", który jest przewidziany w przypadku nielegalnego przekroczenia granicy lub obserwacji nieznanego obiektu. W przypadku takiego sygnału wszystkie statki powietrzne mają obowiązek natychmiastowego lądowania lub opuszczenia terenu. 

Informacji tych nie jest w stanie potwierdzić agencja Reutera.

Dane ze strony internetowej Flight Radar pokazały, że wiele lotów krajowych zmierzających do Petersburga zostało zawróconych.

Z publikowanych w internecie danych wynika, że z lotniska Pułkowo, ostatni samolot odleciał o 10:19, a ostatni wylądował o 10:35 czasu moskiewskiego.

Godzinę później poinformowano, że port lotniczy wraca do normalnej obsługi połączeń.