Kormendi został lekarzem wzorując się na ojcu, który również był lekarzem rodzinnym. Od 91 lat mieszka w tym samym mieszkaniu w Budapeszcie, do którego jego rodzina przeprowadziła się w 1930 roku, gdy miał 6 lat.
W styczniu Kormendi został zaszczepiony na COVID-19.
97-letni lekarz nazywa szczepionki na COVID-19 "wielkim błogosławieństwem".
Wykształcenie medyczne zdobywał w czasie wojny na tajnych kompletach - z racji żydowskiego pochodzenia, w związku z antysemickimi ustawami przyjętymi na Węgrzech, nie mógł legalnie uczyć się na lekarza.
Po II wojnie światowej rozpoczął - już legalnie - studia medyczne.
Dyplom zdobył przed 70 laty.
O tajemnicy swojej długowieczności lekarz mówi, że jest to efekt jego "stałej gotowości psychicznej i pracy", które utrzymują go w formie jak "trening sportowca".
Kormendi twierdzi też, że długowieczność ma zapisaną w genach.
W ostatnim czasie stracił żonę. Córka mężczyzny, która również jest lekarzem, mieszka w Wiedniu. 97-latek tęskni za wnukami i prawnukiem, który mieszka w Kopenhadze. Z bliskimi nie widział się od roku z powodu pandemii.
Lekarz opiekuje się ok. 300 pacjentami. Chce być ich lekarzem tak długo, jak długo pamięta nazwy nowych leków i jak długo radzi sobie z komputerem.
- Gdybym miał powiedzieć jak chciałbym skończyć, cóż, powiedziałbym, że chciałbym dożyć 100 lat, a potem, po dniu pracy, czując przyjemne zmęczenie chciałbym zasnąć... i się nie obudzić - mówi w rozmowie z Reutersem.