Plan amerykańskiego prezydenta zakłada, że na granicy z Meksykiem powstanie kilkumetrowy betonowy mur. Aby zrealizować to założenie, w budżecie musiałoby się znaleźć 5 mld dolarów. Zgody na realizację tego pomysłu nie wyrażają Demokraci.

Budowa muru to jedna z przedwyborczych obietnic Trumpa. Prezydent jest przekonany, że może cel zrealizować bez Kongresu. Jego zdaniem może to być ogłoszenie sytuacji kryzysowej.

Zdaniem Demokratów pomysł budowy muru na granicy z Meksykiem jest niemoralny, nieskuteczny i przypomina rozwiązania znane ze średniowiecza.

Trump ogłosił, że temat muru to "bitwa, która określi kraj i to, kim jesteśmy". - Mur może być ze stali zamiast z betonu - zapowiedział. Biały Dom słowa prezydenta określił jako wyciągnięcie ręki do polityków, którzy sprzeciwiają się temu pomysłowi.

Wczoraj wiceprezydent Mike Pence ponowie spotkał się z kongresmenami, by omówić tę kwestię, jednak Trump z góry założył, że nie spodziewa się, by rozmowy przyniosły rozwiązanie.

Oprócz obniżenia kosztów budowy muru, Demokraci mogą domagać się od Trumpa dodatkowych ustępstw, m.in. lepszej ochrony dzieci osób, które nielegalnie przekroczyły granicę.