Battisti, który przez lata za aprobatą lewicowych władz Brazylii miał w tym kraju status uchodźcy, twierdzi, że jest niewinny i przekonuje, że we Włoszech grożą mu tortury i śmierć.

Jednak nowy prezydent Brazylii, Jair Bolsonaro, zapowiadał już wcześniej, że odeśle Battistiego do Włoch.

Filipe G. Martins, doradca Bolsonaro do spraw międzynarodowych napisał na Twitterze, że Battisti "wkrótce zostanie przewieziony do Brazylii, skąd prawdopodobnie zostanie odesłany do Włoch, gdzie spędzi resztę życia w więzieniu".

Nakaz aresztowania Battistiego został wydany w grudniu, gdy były już prezydent Brazylii, Michel Temer, anulował Włochowi prawo stałego pobytu w Brazylii.

64-latek, by uniknąć aresztowania, zaczął się ukrywać. Aresztowano go w Boliwii dzięki pracy specjalnego zespołu stworzonego przez Interpol z włoskich śledczych - informuje "Corriere della Sera". W momencie schwytania Battisti miał na sobie ciemne okulary a twarz ukrywał za sztuczną brodą. Włoch miał zostać aresztowany w boliwijskim mieście Santa Cruz de la Sierra.

W 1979 roku Battisti został skazany za przynależność do PAC. Z włoskiego więzienia uciekł w 1981 roku. Potem został jeszcze skazany in absentia za zabicie dwóch włoskich funkcjonariuszy, a także za udział w jeszcze jednym morderstwie i zaplanowanie kolejnego, po którym 14-letni syn ofiary został przykuty do wózka inwalidzkiego.

Battisti przyznaje się do przynależności do PAC, ale twierdzi, że nie brał udziału w żadnym zabójstwie.

Od ucieczki z więzienia - jak przypomina BBC - Battisti zaczął odnosić sukcesy jako autor powieści policyjnych. Przed ucieczką do Brazylii mieszkał we Francji i Meksyku. W 2007 roku został aresztowany w Brazylii w związku z żądaniem ekstradycji wystosowanym przez Włochy. Ale w 2010 roku prezydent Brazylii, Luiz Inacio Lula da Silva, nadał mu status uchodźcy, co spotkało się z ostrą krytyką ze strony Włoch.

W 2017 roku Battisti został aresztowany za próbę przewiezienia dużej sumy pieniędzy z Boliwii do Brazylii.

W październiku 2018 roku Bolsonaro zapowiedział, że doprowadzi do "ekstradycji terrorysty Cesare Battistiego, kochanego przez brazylijską lewicę".