Reklama

Spór o aborcję na polu walki

Amerykanki służące w Iraku i Afganistanie mogą zyskać prawo do przerywania ciąży

Aktualizacja: 12.06.2010 08:45 Publikacja: 12.06.2010 02:19

Czy kobietom służącym w armii USA łatwiej będzie dokonać aborcji? Na zdjęciu odprawa batalionu marin

Czy kobietom służącym w armii USA łatwiej będzie dokonać aborcji? Na zdjęciu odprawa batalionu marines w Afganistanie

Foto: AFP

Gorący spór o uchylenie przez Kongres zasady „Don’t ask, don’t tell” („Nie pytaj, nie mów”), dzięki czemu geje, lesbijki i biseksualiści mają pierwszy raz w historii zyskać prawo do jawnej służby w armii, przysłonił na kilka tygodni inny kontrowersyjny zapis w ustawie.

Jak donosi „New York Times”, w liczącym 852 strony projekcie Pentagonu znalazła się poprawka, której przyjęcie znacznie ułatwi żołnierkom służącym w strefach wojny poddawanie się aborcji.

Podobne przepisy demokraci wielokrotnie próbowali przeforsować w latach 90. Za czasów administracji Billa Clintona wprowadzono jednak zapisy, które ograniczały możliwość dokonania aborcji w szpitalach wojskowych do przypadków, gdy ciąża była wynikiem gwałtu, kazirodztwa lub gdy zagrożone było życie matki. Żołnierki, które chcą przerwać ciążę z innego powodu, muszą zrobić to w prywatnych klinikach. „New York Times” zwraca jednak uwagę, że około 100 tysięcy kobiet służących obecnie poza granicami USA – zwłaszcza w Iraku i Afganistanie – nie ma takiej możliwości.

Członkowie senackiej komisji wojskowej przyjęli ostatnio poprawkę, która zezwala na dokonywanie takich zabiegów w wojskowych placówkach. Żołnierki będą jednak musiały pokryć koszt aborcji, i to jeszcze przed jej wykonaniem. Według demokraty Rolanda Burrisa personel wojskowy zasługuje bowiem na „najwyższej jakości opiekę”, a więc na „prawo wyboru” dla kobiet i ich rodzin również na terenie placówek Departamentu Obrony.

– To kwestia zwykłej sprawiedliwości. Ta poprawka sprawi, że żołnierki, które dumnie służą naszemu państwu w armii USA, będą miały dostęp do takiej samej opieki zdrowotnej jak wszystkie inne kobiety mieszkające w Stanach Zjednoczonych – przekonuje Cecile Richards, prezes Planned Parenthood Federation of America, jednej z ośmiu organizacji, które mocno lobbowały za przyjęciem tego zapisu.

Reklama
Reklama

Republikanie zamierzają jednak walczyć z tą poprawką. – Będziemy twardo stali na naszym stanowisku. Wierzę, że w czasie głosowania zdecydowana większość [kongresmenów] opowie się za tym, by nasze szpitale wojskowe nadal były centrami opieki, a nie fabrykami aborcyjnymi – przekonuje republikanin Chris Smith cytowany przez Fox News.

Smith podkreśla, że wszystkie wojskowe ośrodki, w tym szpitale, powinny być miejscami, w których leczy się ludzi i chroni życie.

Zwolennicy aborcji podkreślają, że zmiana w prawie nie kosztowałaby podatników ani centa. Taki argument nie przekonuje opozycji. – Zatrudnianie aborcjonistów, zapewnianie sal operacyjnych i pielęgniarek to udział w zabijaniu dziecka i zadawaniu rany matce. Takie ułatwienia to forma publicznego finansowania – upiera się republikanin Chris Smith.

Nie wiadomo, jak potoczą się losy poprawki. Część kongresmenów z Partii Demokratycznej również jest bowiem przeciwna aborcji.

A jak zauważa „Washington Times”, trzymiesięczny spór o zapisy, które umożliwiłyby przerywanie ciąży na koszt podatników, doprowadził niemal do odrzucenia forsowanej przez prezydenta Baracka Obamę reformy zdrowia.

[i]Oficjalna strona armii USA

Reklama
Reklama

[link=http://www.army.mil]http://www.army.mil[/link][/i]

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1455
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1454
Świat
Tym otruto Aleksieja Nawalnego. Czym jest toksyna żaby drzewołazowatej?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1453
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama