Przez lata służby Frida wzięła udział w 53 akcjach ratunkowych w Meksyku, Gwatemali, Haiti i Ekwadorze.
- Frida skradła serce całego Meksyku i tysiące innych za granicą. Jej szczekanie zawsze dawało nadzieję, aw chwilach bólu i niepewności przynosiło ulgę - powiedził podczas uroczystości pożegnania suczki wiceminister obrony Eduardo Redondo.
W ciągu całej swojej służby jako pies poszukiwawczo-ratowniczy Frida odszukała w gruzach 12 żywych osób i ponad 40 ciał ofiar.
Brała udział w akcjach ratunkowych po trzęsieniach ziemi na Haiti i w Ekwadorze, odpowiednio w 2010 i 2016 r. oraz w siedzibie meksykańskiej państwowej firmy naftowej Pemex w 2013 r., gdy doszło tam do potężnej eksplozji.
Świat poznał Fridę we wrześniu 2017 roku. Po trzęsieniu ziemi o sile 7,1 stopnia w skali Richtera, które dotknęło Meksyk, świat obiegły zdjęcia suczki poszukującej ocalałych na gruzach szkoły podstawowej Rebsamen, gdzie zginęło 19 dzieci i 7 dorosłych.
Podczas uroczystości pożegnalnych opiekun Fridy zdjął jej "odzież ochronną" - specjalne gogle i ochraniacze na łapy, w których zawsze pracowała.
- Frida, misja skończona, z honorem - powiedział Redondo.
W zamian dostała zabawkę, która ma symbolizować nowy rozdział w jej życiu - Frida zamieszka w ośrodku szkoleniowym, gdzie będzie pomagać w tresurze kolejnych pokoleń psów-ratowników.